- Na 99 procent wystartujemy w Metalkas 2. Esktralidze - tak o szansach żużlowców na jazdę na drugim poziomie rozgrywkowym mówi prezes Autona Unii Tarnów Kamil Góral. "Jaskółki" sportowo wywalczyły awans, jednak cały czas nie otrzymały decyzji Speedway Ekstraligi co do swojej przyszłości.
Posłuchaj rozmowy z prezesem Autona Unii Tarnów Kamilem Góralem
Unia, by myśleć o otrzymaniu licencji musiała spłacić zawodników z minionego sezonu oraz przeprowadzić modernizację stadionu. Pierwsza kwestia została spełniona. Co do drugiej klub ma porozumienie z tarnowskim magistratem o wykonaniu niezbędnych prac.
Dlatego, zdaniem Kamila Górala, nie ma już praktycznie żadnych przeszkód, uniemożliwiających Unii jazdę w Metalkas 2. Ekstralidze. W najbliższych dniach odbędzie się spotkanie wszystkich stron w kwestii przyszłości. Pewny swego jest prezes tarnowskich "Jaskółek".
- Akurat w tym tygodniu mamy spotkanie z prezydentem Tarnowa oraz władzami Ekstraligi. Na tym spotkaniu przedstawiciele Speedway Ekstraligi będą przedstawiać miastu, co tak naprawdę jest do zrobienia na stadionie w tym roku, ponieważ niektóre inwestycje mogą być odroczone w czasie. Na pewno dostaniemy licencję warunkową. Na 99 procent wystartujemy. Ja tego jestem pewien.
Ostateczna decyzja co do startów Unii Tarnów w Metalkas 2. Ekstralidze zostanie wydana w grudniu. Tarnowski klub, nie czekając na decyzję, zakontraktował zawodników z myślą o występie na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce. W 2025 roku w barwach "Jaskółek" będą jeździć Mateusz Szczepaniak, Timo Lahti, Marko Lewiszyn oraz Matej Zagar. Na razie nie ma jeszcze zakontraktowanego zawodnika na pozycję U-24 oraz jednego juniora. Tutaj, jak przyznaje Kamil Góral, wciąż w grę wchodzi kilka wariantów, w tym np. wypożyczenie zdolnych młodzieżowców z innych klubów.
Celem na przyszły sezon będzie utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze. Teraz, jak mówi Kamil Góral, w klubie trwają prace nad skompletowaniem budżetu na przyszły sezon.
Tymczasem niepewna przyszłość jest samego prezesa, który myśli nad rezygnacją ze stanowiska. Takie informacje w ostatnim czasie zaczęły się pojawiać w przestrzeni medialnej. Wywołało to spore poruszenie wśród kibiców "Jaskółek". Fani z Tarnowa uważają Kamila Górala za głównego autora tego, że Unia nie upadła i mimo problemów finansowych wystąpiła w poprzednim sezonie.
Sam zainteresowany w rozmowie z Radiem Kraków przyznaje, że jest taka możliwość, że opuści fotel prezesa. Jednak ewentualne zmiany mogą mieć miejsce dopiero po zakończeniu przyszłego sezonu.
- Na pewno będę na ten temat rozmyślał już po sezonie 2025. Do zbliżającego sezonu chcę się przyłożyć wzorowo, jeśli chodzi o bycie prezesem. Moim marzeniem jest to, żeby ten klub utrzymać i by był stabilny finansowo, a później powiedzmy sam ze sobą sobie siąść i powiedzieć, czy dam radę dalej ciągnąć to na takich obrotach, jak obecnie. Proszę mi wierzyć, jest bardzo ciężko. To ciężka i mozolna praca - dodaje Kamil Góral.