Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prezes Azotów: zdajemy sobie sprawę z niskich pensji, ale musimy razem walczyć o przetrwanie

Grupa Azoty wciąż zmaga się z kryzysem. Spółkę obciąża gigantyczny i niedokończony projekt Polimery Police wart ponad 8 miliardów złotych, dlatego wraca do rozmów z Orlenem o jego sprzedaży. Mimo pierwszych efektów restrukturyzacji, pracownicy tarnowskich zakładów na razie nie mogą liczyć na podwyżki, a sytuację ma poprawić dopiero wprowadzenie wyższych ceł na import nawozów z Rosji i Białorusi.

Prezes Azotów: zdajemy sobie sprawę z niskich pensji, ale musimy razem walczyć o przetrwanie
Prezes Grupy Azoty Andrzej Skolmowski, fot. Paweł Topolski

Posłuchaj rozmowy

Restrukturyzacja i problemy finansowe

Zdaniem prezesa Grupy Azoty Andrzeja Skolmowskiego, działania restrukturyzacyjne podjęte w kwietniu ubiegłego roku zaczynają powoli przynosić efekty. Jednocześnie przyznaje on w rozmowie z Radiem Kraków, że wciąż ogromnym obciążeniem pozostaje niedokończony projekt Polimery Police wart ponad 8 miliardów złotych. To właśnie on ciągnie spółkę w stronę finansowej przepaści. Dlatego Azoty powróciły do rozmów z Orlenem o możliwości sprzedaży inwestycji. Stawką jest być albo nie być tarnowskiej spółki.

Grupa Azoty zaoszczędzi ponad 30 milionów na pracownikach

Bartłomiej Maziarz

Wprawdzie w lipcu wprowadzono wyższe cła na import tanich nawozów z Rosji i Białorusi, co może w dłuższej perspektywie poprawić sytuację, jednak pierwsze efekty będą widoczne dopiero w przyszłym roku. Oznacza to, że pracownicy tarnowskich zakładów - mimo niskich pensji - na razie nie mogą liczyć na podwyżki. Zarząd Grupy Azoty podkreśla jednak, że rozumie ich trudną sytuację.

Sytuacja pracowników

Jeszcze niedawno Azoty w Tarnowie zatrudniały ok. 2 tys. osób. W ciągu ostatnich 18 miesięcy z pracy odeszło ponad 150 pracowników - jak zapewnia zarząd, w większości były to odejścia dobrowolne, w tym emerytury.

Pracownicy przypominają jednak, że w czasach świetności wynagrodzenia w Azotach znacząco przewyższały średnią krajową, a dziś coraz częściej są od niej niższe. Pracownicy produkcyjni mówią wręcz o pensjach na poziomie minimalnej krajowej.

- Poziom wynagrodzeń bardzo nas martwi i nie ukrywam tego - przyznaje Andrzej Skolmowski. - To problem nie tylko Grupy Azoty, ale całej branży chemicznej. Różnica między średnią krajową a płacami w Azotach zaczęła się pogłębiać w połowie 2023 roku, kiedy spółka notowała ujemne wyniki. Przy szybkim wzroście średnich wynagrodzeń w Polsce nasza atrakcyjność płacowa spada. Widzimy to w raportach i mówią nam o tym pracownicy.

Prezes dodaje, że choć Grupa Azoty wciąż znajduje chętnych do pracy, coraz trudniej o osoby, dla których zatrudnienie w tarnowskich zakładach byłoby prawdziwą pasją.

Musimy to zmienić. Rozumiemy oczekiwania i emocje pracowników. Ale dziś najważniejsze jest wyprowadzenie spółki z kryzysu. Walczymy o przetrwanie i uda się to tylko wtedy, jeśli będziemy razem

- podkreśla Skolmowski w rozmowie z Radiem Kraków.

Wyniki finansowe

W pierwszym półroczu 2025 roku Grupa Azoty zwiększyła przychody o 5,9 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, ale jednocześnie wykazała stratę netto w wysokości 878 mln zł. Łączne zadłużenie spółki przekroczyło już 10 mld zł.

- Powoli wychodzimy na prostą - mówi prezes. - Kryzys trwa od drugiej połowy 2022 roku, a lata 2023 i 2024 przyniosły ujemne wyniki. Jednak proces naprawczy rozpoczęty w kwietniu 2024 roku daje pierwsze efekty. Najważniejsze jest to, że EBITDA, czyli zysk operacyjny, jest dodatni i rośnie. To kluczowe, bo z niego musimy finansować inwestycje i obsługę zadłużenia.

Ratunek w sprzedaży projektu Polimery Police

Największym problemem pozostaje projekt Polimery Police, który pierwotnie miał kosztować 7 mld zł, a przekroczył już 8 mld. Obecny zarząd przyznaje, że rozpoczęcie tej inwestycji - poza podstawowym obszarem działalności spółki i realizowanej samodzielnie - było błędem, który powiększył zadłużenie.

Jako ekonomista muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie spotkałem się z taką strukturą finansowania tak ogromnego projektu

- mówi Skolmowski.

Azoty wróciły do rozmów z Orlenem o sprzedaży inwestycji. Prezes podkreśla, że wybór partnera nie jest przypadkowy – Orlen przejął bowiem prawa i obowiązki Lotosu, który był akcjonariuszem projektu.

To być albo nie być dla całej Grupy Azoty. Sami nie poradzimy sobie z restrukturyzacją zadłużenia. Orlen, obecny na rynku polipropylenu i propylenu, jest naturalnym partnerem do rozmów

- wyjaśnia Skolmowski.

Wyższe cła na nawozy z Rosji i Białorusi

Od 1 lipca 2025 roku obowiązują wyższe cła na import nawozów ze wschodu. Do dotychczasowej stawki 6,5 proc. dodano dodatkową opłatę w wysokości 40-45 euro za każdą tonę. W perspektywie trzech lat ma ona wzrosnąć nawet do 400 euro.

- Problem w tym, że przed wprowadzeniem nowych ceł Polskę zalał tani import - mówi prezes Azotów. - Tylko w pierwszej połowie roku sprowadzono o 83 proc. nawozów więcej niż rok wcześniej. Ten sezon sprzedaży jest dla nas stracony. Efekty wyższych ceł zobaczymy dopiero w czwartym kwartale i na początku przyszłego roku.

Fabryka nitrocelulozy jeszcze niepewna

Przed rokiem, w obecności wicepremiera i ministra obrony, w Tarnowie podpisano list intencyjny dotyczący budowy fabryki nitrocelulozy, potrzebnej do produkcji amunicji. Wciąż jednak trwają prace koncepcyjne i przygotowanie dokumentacji. Według prezesa Skolmowskiego inwestycja mogłaby ruszyć dopiero za 3-4 lata.

Walczymy o to i przekonujemy instytucje finansujące, że ta inwestycja jest wpisana w podstawową działalność Grupy Azoty. Wydłuża łańcuch wartości w naszym segmencie agro, łącząc produkcję stężonych kwasów z nową fabryką

- mówi prezes.

Komentarze

Powiązane

  • Azoty mają już oficjalnie prezesa. Grupą pokieruje Andrzej Skolmowski

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Azoty chcą sprzedać Polimery w Policach Orlenowi. "Nie stać nas na taką fabrykę"

    Bartłomiej Maziarz

  • Azoty toną w długach, Orlen może przejąć ich największy projekt. Czy to realne?

    Patryk Kubiak

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec