Jak informują pracownicy Zakładu Budowy Aparatury Chemicznej "ZBACH" w dramatycznej wiadomości wysłanej do Radio Kraków, firma, która została sprywatyzowana z Azotów, zalega z wypłatami za styczeń i luty. Jak podkreśla Tadeusz Szumlański z Solidarności przy Azotach, ZBACH miał problem z wypłatami już w tamtym roku. 13 marca wierzyciel ZBACH-u złożył wniosek do sąd o ogłoszenie upadłości.
- Sytuacja jest w naszej ocenie beznadziejna, bez wyjścia. Od pół roku walczymy, żeby nie było zaległości. Prowadziliśmy spór zbiorowy. Doprowadziliśmy do tego, że wypłaty były regulowane do końca roku, chociaż z opóźnieniem - mówi Tadeusz Szumlański. W ZBACH-u pracuje około 100 osób.
Jeden z wierzycieli tarnowskich zakładów już w 2017 roku składał wniosek o ogłoszenie upadłości ZBACHu. Wtedy jednak sąd nie znalazł do tego podstaw. A złożony w połowie 2018 roku podobny wniosek został zwrócony z względów formalnych.
Pod koniec lutego spółka złożyła wniosek do sądu o otwarcie przyspieszonego postępowania upadłościowego, w którym chciała zawrzeć układ z wierzycielami. Sąd czeka na uzupełnienie braków formalnych. Natomiast 13 marca wniosek o ogłoszenie upadłości złożył też wierzyciel zakładów. Sąd go teraz bada.
Zdaniem Tadeusza Szumlańskiego, problemy ZBACH-u zaczęły się po prywatyzacji, oddzieleniu od Azotów i przejęciu przez nieodpowiednie jego zdaniem osoby.
(Bartłomiej Maziarz/ko)