Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wierzchosławicka farma słoneczna z kłopotami finansowymi

Otwierał ją wicepremier Waldemar Pawlak, a po uruchomieniu przyjeżdżały oglądać wycieczki z całego kraju. Po prawie trzech latach pierwsza w Polsce farma słoneczna w podtarnowskich Wierzchosławicach ledwo zarabia jednak na swoje utrzymanie i spłatę kredytów. Problem tkwi w  braku ustawy o zielonej energii. Tymczasem w niewielkich Gierczycach koło Bochni niedawno ruszyła największa farma fotowoltaiczna w Polsce.

Wierzchosławicka farma słoneczna z kłopotami finansowymi
Farma słoneczna w Gierczycach k. Bochni fot. Bartek Maziarz

Bez ustawy o zielonej energii właściciele farm słonecznych ciągle nie wiedzą, na czym stoją - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków prezes spółki Energia Wierzchosławice Mieczysław Bień, "Dziś jest cena taka, jutro inna. Zielona energia nigdy nie będzie tania, w nią trzeba inwestować. Tak jest na całym świecie. Nie możemy nagle powiedzieć: produkujcie według ceny rynkowej".



Przed miesiącem rząd przyjął projekt ustawy o zielonej energii. Nie wiadomo jednak na razie, kiedy trafi pod obrady Sejmu i Senatu. Czeka na nią sporo inwestorów, którzy są zainteresowani budową farm słonecznych czy wiatrowych.



Tymczasem prąd wytworzony na farmie w podtarnowskich Wierzchosławicach mógłby wystarczyć np. do zasilenia tarnowskiego szpitala im. Szczeklika.



Tymczasem w Gierczycach koło Bochni właśnie ruszyła największa farma słoneczna w Polsce. Jej właściciel Piotr Iwulski początkowo chciał tam wybudować zakłady produkujące masę używaną do budowy dróg. Przez protesty mieszkańców Piotr Iwulski przerzucił się jednak na pozyskiwanie energii ze słońca. "Trzeba szukać takiej działalności, żeby była przyszłościowa, a fotowoltaika jest źródłem ekologicznym i przyszłościowym". - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Piotr Iwulski.



Przedsiębiorca z niecierpliwością czeka także na ustawę o zielonej energii. Jak jednak dodaje jego farma o mocy 1,4 MW i tak będzie przynosić zysk. "Mała elektrownia do 1 MW pracuje na pograniczu opłacalności, powyżej będzie przynosić zysk".



Co ciekawe farmom słonecznym do sprawnego działania wcale nie potrzeba upalnego słońca, które może nawet obniżać efektywność tych instalacji.



Zarówno budowa farmy w Wierzchosławicach jak i w Gierczycach kosztowały około 9 milionów złotych i zostały sfinansowana z dotacji i kredytu. Inwestycje te powinny się zwrócić w okresie od 2 do 5 lat.


Posłuchaj wypowiedzi



(Bartek Maziarz/ew)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu