Nawet do 10 lat więzienia grozi 50-letniemu mężczyźnie, który podpalił pokój syna a potem zaatakował policjantów.
Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę w miejscowości Jodłówka Wałki. Mężczyzna po wznieceniu ognia skrył się w zaroślach obok domu. Gdy policjanci usiłowali go schwytać, zagroził im kosą - relacjonuje Elżbieta Potoczek-Bara z tarnowskiej prokuratury.
Mężczyzna przyznał się do zarzutów, ale nie potrafił racjonalnie wyjaśnić swojego zachowania. Teraz grozi mu od roku do 10 lat więzienia.