Na boisku LKS Wolania w Woli Rzędzińskiej pod Tarnowem rozpoczął się Piknik Rodzinny. Impreza organizowana jest w ramach wakacyjnej inicjatywy PiS-u pod hasłem: "Z miłości do Polski".
Posłuchaj co mówi Ryszard Terlecki
Piknik rozpoczął się od meczu piłki nożnej, w którym zmierzyła się drużyna Zjednoczonej Prawicy z lokalnym klubem sportowym Wolania. W drużynie Zjednoczonej Prawicy piłkarskie koszulki złożyli między innymi Arkadiusz Mularczyk, poseł Wiesław Krajewski i minister sportu Kamil Bortniczuk.
Przygotowano poczęstunki od Kół Gospodyń Wiejskich, a na najmłodszych czekają m.in. zamki dmuchane, żywe maskotki, malowanie twarzy czy kąciki zabaw. W wydarzeniu wzięli udział działacze Prezes Prawa i Sprawiedliwości, m.in. Jarosław Kaczyński, Beata Szydło oraz liderzy PiS z regionu.
Słuchamy przede wszystkim tego, z czego nasi wyborcy i ci, którzy przychodzą na nasze pikniki, są niezadowoleni, bo to jest najważniejsze żeby teraz usłyszeć, z jakiego powodu mogą nas krytykować, ale raczej spotykamy tych, którzy są jednak przekonani, że będą głosować na Zjednoczoną Prawicę i będą brać udział w referendum, co wydaje się być bardzo popularne wśród tych, którzy przychodzą na pikniki
- podkreślał wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.
Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński ocenił, że zbliżające się wybory parlamentarne będą najważniejsze od 1989 roku.
Rozmawiamy z Polakami o ich oczekiwaniach, chcemy przekonsultować nasz program. Zadaniem władzy jest służyć wszystkim, a nie jakiejś uprzywilejowanej grupie
- powiedział Jarosław Kaczyński. Wicepremier wyjaśniał, że politycy PiS uczestniczą w spotkaniach w całej Polsce, po to, by rozmawiać o potrzebach i oczekiwaniach Polaków.
My, nasz program, ten, który za jakiś czas - nie tak już długi - ogłosimy, chcemy mieć przekonsultowany
– wskazał.
Chcemy usłyszeć od obywateli, od naszych rodaków, (…) co jest potrzebne, czego chcą
– dodał. Chodzi, jak kontynuował, "nie tylko o sprawy wielkie, ale także mniejsze, często bardzo lokalne”.
Prezes PiS mówił, że władza jest także po to, by sprawy załatwiać.
Zadaniem władzy jest służyć; służyć nie jakiejś konkretnej, uprzywilejowanej grupie, jakiejś w cudzysłowie elicie, czy ludziom bardzo bogatym, tylko służyć wszystkim, całemu narodowi
– podkreślił.
Wspólnota narodowa, jak zaznaczył lider PiS, "nie może być fikcją, to musi być działanie, zmierzające do tego, by ludziom było coraz lepiej".
Jak mówił Kaczyński, to co PiS obiecywało w 2015 r, kiedy doszło do władzy, realizowało.
Ktoś powie nie wszystko się udało, ale w życiu tak jest, że nie wszystko się udaje, nie każdy plan da się zrealizować od razu, a niektórych w ogóle nie udaje się zrealizować. Ale ogromna większość naszych planów została zrealizowana. My nie wprowadzaliśmy nikogo w błąd. Jak powiedzieliśmy, że będą pieniądze dla rodzin, po 500 zł było. A za chwilę będzie już 800 zł na każde dziecko
- mówił prezes PiS.
Wskazał, że rząd PiS walczył i nadal walczy z inflacją "w interesie ogromnej większości Polaków, by nie doprowadzić do bezrobocia i do tego, by polskie dochody, tzw. PKB spadło, byśmy się cofnęli w rozwoju". Jak ocenił, te metody walki z inflacją sprawdziły się.
W Polsce PKB nie spadło, płace jeśli chodzi o siłę nabywczą nie spadły. Mamy bardzo niskie bezrobocie, w tej chwili najniższe w UE. Zapewniam, że za parę miesięcy inflacja będzie już na zupełnie znośnym poziomie. My jesteśmy wiarygodni. Powiedzieliśmy, że będziemy służyć społeczeństwu, a nie elitom i zewnętrznym interesom. Bo co robił ten krzykacz Tusk, który nas nieustanie obraża, wrzeszczy, przeklina. On doprowadzał do tego, że jak był interes niemiecki i polski, to zawsze wygrywał niemiecki. Na zimno się wykańczało Polskę, by nie padły stocznie niemieckie. My nigdy do czegoś takiego nie dopuściliśmy. My uważamy, że obowiązkiem władz państwa jest bronić interesów swojego narodu i swojego państwa. I tak będziemy postępować
- podkreślił wicepremier. Wskazał, że PiS ma konkretne stanowisko w sprawie nielegalnych imigrantów.
Mamy jasne stanowisko - nie i koniec, ale potrzebujemy waszego wsparcia i dlatego potrzebne jest nam referendum. Potrzebne jest nam referendum, bo chcemy wsparcia narodu. Tam może się pojawią jeszcze jakieś inne pytania, a może tylko to jedno
- zaznaczył Kaczyński.
Dodał, że wsparcie narodu jest potrzebne, bo trzeba "zabezpieczyć się przed jakimiś niespodziankami". Nawiązał w ten sposób m.in. do słów posła Koalicji Obywatelskiej Pawła Poncyliusza, który w jednym z wywiadów powiedział, że PO w sprawie imigracji będzie lojalna wobec decyzji unijnych instytucji. "Co to znaczy, że na kolanach i na wszystko się zgadzamy. My się zgodzimy na wszystko, co jest w naszym interesie i na nic, co nie jest w naszym interesie" - mówił Kaczyński.
Podkreślił, że PiS jest "propolskie". "Dzisiaj Platforma to jest po prostu dawna komuna. To są ci sami ludzie bardzo często. Bronią ubeków i ich wysokich bardzo emerytur, razem z sądami bronią" - powiedział Kaczyński.
Stwierdził też, że "SLD jest już nieboszczykiem", "Lewica ta zorganizowana jest taka tam sobie i ledwie dycha" a "prawdziwa komuna dzisiaj to jest PO". "My musimy obronić w tej chwili Polskę i wierzę, że z państwa pomocą Polskę obronimy" - zaznaczył Kaczyński.
Piknik w Woli Rzędzińskiej jest częścią wakacyjnej części kampanii wyborczej PiS, której celem jest dotarcie do mieszkańców mniejszych miejscowości.