Przed tarnowskim sądem zakończyła się rozprawa w głośnej i bulwersującej sprawie tarnowianki, która pocięła swoje 7-miesięczne dziecko nożem kuchennym. Prokuratura oskarżyła ją o usiłowanie zabicia własnego dziecka. Obrona chciała jednak, aby sąd zmienił ten zarzut na uszkodzenia ciała. Sąd jednak nie przychylił się do tego wniosku, skazał kobietę na 10 lat bezwzględnego pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w ubiegłym roku w jednym z mieszkań w Tarnowie. Kobieta zadała dziecku 8 ran, niemowlę zawinęła w koc i pozostawiła w domu, sama uciekła i ukrywała się na terenie Krakowa. Po kilku dniach kobieta sama oddała się w ręce policji. Dziecko przeżyło, a zadane przez matkę rany nie okazały się groźne.
- Zdaniem obrony oskarżona nie usiłowała zabić swego dziecka - powiedziała Radiu Kraków adwokat Agnieszka Kurek-Mazgaj - Znalazła się w trudnej życiowej sytuacji, wcześniejsze wydarzenie z przeszłości, stres, na pewno miały wpływ na takie zachowanie. Kochała i kocha swoje dziecko.
Skazana matka miała problemy alkoholowe, a w dniu tego tragicznego zdarzenia piła alkohol.
Przypominamy: Tarnów: okaleczyła własne dziecko. Jest akt oskarżenia
Posłuchaj wypowiedzi
(Agnieszka Wrońska/ew)