Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Od niedzieli był problem z wywiezieniem łosia padłego w Lisiej Górze. Zwierzę zniknęło dopiero w czwartek

Ranne zwierzę, które wpadło do strumyka i nie mogło się wydostać, zauważył przechodzień. Łosia z wody wydostali strażacy, a na miejsce przyjechał także lekarz weterynarii. Niestety zwierze padło. Słuchacz Radia Kraków z Lisiej Góry napisał do nas oburzony tym, że do czwartku padły łoś leży obok rowu i strumyka, co powodowało coraz większy smród. Padłym zwierzęciem miały się interesować także psy i koty. Ostatecznie zwierzę zostało zabrane przez specjalistyczną firmę.

Od niedzieli był problem z wywiezieniem łosia padłego w Lisiej Górze. Zwierzę zniknęło dopiero w czwartek
fot: słuchacz Radia Kraków

Posłuchaj co mówi zastępca wójta gminy Lisia Góra, Piotr Miotła

Zastępca wójta gminy Lisia Góra Piotr Miotła podkreśla, że urząd zlecił wywiezienie martwego łosia już w poniedziałek, ale problemem okazała się jego waga. "W poniedziałek kolumna transportu sanitarnego przyjechała, ale łosia nie zabrała z powodu wagi, powyżej pół tony. Ponownie przyjechali w środę i też łosia nie zabrali. Nie potrafili go załadować do samochodu. Gmina dokonała ponownego zgłoszenia do specjalistycznej kolumny transportu sanitarnego, która dzisiaj przyjechała ze specjalistycznym sprzętem i zabrała łosia do utylizacji" - mówi.

Miotła podkreśla, że urzędnicy już w niedzielę zakryli martwego łosia folią i ogrodzili taśmą. To jednak - zdaniem słuchacza Radia Kraków interweniującego w tej sprawie - nie zabezpieczało padłego zwierzęcia przed dostępem psów czy kotów.

Nietypowa akcja straży i policji w Lisiej Górze koło Tarnowa. W rzece utknął łoś

Radio Kraków

fot: słuchacz Radia Kraków

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego