W Krakowie protesty rodziców nic nie dały, Tarnów jednak wstrzymuje się na razie ze zmianami w szkolnych stołówkach. Tarnowski magistrat szukając oszczędności chciał przekazać prowadzenie stołówek np. firmom założonym przez dotychczasowych pracowników.
To by jednak oznaczało, że rodzice musieliby zapłacić za cały obiad, a nie tylko jego składniki jak to się dzieje do tej pory. Cena posiłku mogłaby wzrosnąć z 3 nawet do 8 złotych.
Po analizie opinii dyrektorów szkół jak także rodziców Tarnów na razie nie wprowadzi żadnych zmian.
Tarnowscy urzędnicy uspokajają jednak, że w nadchodzącym roku szkolnym żadnych zmian w prowadzeniu szkolnych stołówek nie będzie. Magistrat wydaje na przygotowanie obiadów ponad 5 milionów złotych rocznie. Rodzice dopłacają w sumie około 4 milionów.