"Czujemy się oszukani" - grzmią mieszkańcy podtarnowskich Jonin. W tej niewielkiej miejscowości miał powstać jeden z małopolskich zbiorników retencyjnych, jak dowiedziało się Radio Kraków, gmina straciła jednak dotacje unijną na ten cel.
Wszystko przez przedłużające się procedury i protesty ekologów, którzy skutecznie blokowali rozpoczęcie inwestycji. Mieszkańcy kilka lat temu sprzedali swoje ziemie pod budowę zbiornika licząc, że uratuje ich przed powodzią. Teraz wiedzą, że w najbliższych latach raczej nie powstanie. "Winą za to obarczają marszałków województwa małopolskiego" - mówi Zbigniew Cieślikowski, sołtys Jonin.
Cieślikowski dodaje w rozmowie z Radiem Kraków, że w ocenie niektórych mieszkańców klęska zbiornika w Joninach to celowy zabieg politycznych członków Platformy Obywatelskiej. Kandydat Platformy w ostatnich wyborach przegrał tam walkę o fotel burmistrza.
Mieszkańcy Jonin w sprawie zbiornika napisali apel do premiera Tuska, w którym skarżą się lokalnych samorządowców. Zapowiadają także, że w tej sprawie złożą zawiadomienie do prokuratury dotyczące marnotrawienia pieniędzy publicznych. Przypomnijmy, na przygotowanie budowy zbiornika wydano około 2 milionów złotych. Ostatecznie 20 milionów złotych dotacji przepadło a mieszkańcy Jonin muszą marzenia o ochronie przeciwpowodziowej odłożyć na co najmniej kilka lat.
Przeczytaj: Zbiornik retencyjny w Joninach bez pieniędzy z UE?
Przypominamy: Ryglice: Opóźnienie w budowie zbiornika w Joninach
(Agnieszka Wrońska/ko)