Stały się jednym z symboli Tarnowa, ale tegoroczne żółte i niebieskie kolory parasolek rozwieszonych nad ulicą Piekarską obok tarnowskiego Rynku wzbudziły kontrowersje. Na portalach społecznościowych pojawiały się komentarze, że wsparcie Ukrainy w ten sposób to już przesada - tym bardziej, przed świętem polskiej flagi 2 maja i wspomnieniem uchwalenia polskiej konstytucji 3 maja. Szkopuł w tym, że żółty i niebieski to także barwy Tarnowa, o czym wiele osób nie wie albo nie pamięta - także tych, którym podobają się parasolki w żółto-niebieskich ulicą Piekarską.
Mówią tarnowianie
Parasolki nad ulicą Piekarską koło tarnowskiego Rynku od kilku lat zawiesza Galeria Twórczości Artystów Niepełnosprawnych "Aniołowo". W tym roku są w żółtych i niebieskich kolorach w nawiązaniu do barw herbu Tarnowa i powstały przy współpracy z miastem. Jednocześnie są wyrazem wsparcia dla uchodźców z Ukrainy, którzy zamieszkali w Tarnowie i okolicy.
"Galeria Aniołowo przy ulicy Piekarskiej od blisko 10 lat przy ulicy promuje twórczość artystów niepełnosprawnych, którzy w jakimś sensie są wykluczeni społecznie albo mają jakieś problemy z adaptacją społeczną. To samo dotyczy Ukraińców w Polsce, którzy nie są tutaj z przypadku, tylko u nich jest wojna. I w tym sensie oni również mają problemy społeczne. Dlatego cieszymy się, że barwy Tarnowa i Ukrainy są takie same" - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Mariusz Szumlański z Galerii Aniołowo.