Po interwencji ambasady Izraela dyrektorka I Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie odwołała spotkanie z przedstawcielem Paleńsyńskiej organizacji w Polsce - Omarem Farisem. Małgorzata Wrześniowska miała zostac oskarżona o antysemintyzm.
Ambasada Izreala w Polsce potwierdza, że do tarnowskiej szkoły dzwonił jeden z jej pracowników, ale nie ambasador . Jak zaznaczył w rozmowie z Radiem Kraków rzecznik tej placówki dyplomatycznej Michał Sobelman - to była tylko sugestia oraz informacja, a nie nakaz odwołania spotkania. "Trudno jest nam zrozumieć, że szkoła zaprasza nie przedstawiciela Organizacji Wyzwolenia Palestyny, lecz mieszkającego w Polsce działacza, który wielokrotnie wypowiadał się w sposób antysemicki, który podważa w ogóle sens narodu Żydowskiego. Także w jakiś sposób działamy podobnie jakby Polska placówka działa w Tel Awiwie gdyby padło np. niesławne hasło "Polskie obozy śmierci" i tylko w takim kontekście należy rozumieć nasz telefon do Pani dyrektor". - rzecznik ambasady Izreala w Polsce, Michał Sobelman stanowczo podkreśla, że podczas rozmowy nie padały nakazy czy oskarżenia w kierunku Pani dyrektor.
Małgorzata Wrześniowska - jak tłumaczy - nie chcą wywoływać konfliktu politycznego odwołała spotkanie, ale jak zaznaczyła będzie chciała doprowadzić do spotkania z przedstawicielami organizacji Plastyńskich po wakacjach.
Całą sprawą są zaskoczeni i zażenowani także uczniowie I LO w Tarnowie, którzy zabiegali o spotkanie z Omarem Farisem.
(Bartek Maziarz)