Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Hodowcom świń ze wschodniej Małopolski trudno podnieść się po ASF

Hodowcy ze wschodniej Małopolski próbują się podnieść po afrykańskim pomorze świń - chorobie która spowodowała ogromne straty w tym regionie. W samej tylko gminie Szczucin wybito 1200 świń z czterech gospodarstw, w których wykryto ognisko ASF i 21 sąsiednich. Ci hodowcy trzody chlewnej, którzy mogli zachować zwierzęta nadal mają jednak problemy z ich sprzedażą i obawiają się powrotu afrykańskiego pomoru świń na wiosnę.

Hodowcom świń ze wschodniej Małopolski trudno podnieść się po ASF
Fot. pixabay

Posłuchaj materiału Bartłomieja Maziarza

Pan Czesław i pani Monika z hodowli w Słupcu niedaleko Szczucina mieli 400 świń. Decyzją powiatowego lekarza weterynarii zostały wybite, bo kilkaset metrów od ich gospodarstwa wykryto ognisko afrykańskiego pomoru świń, choroby wirusowej, która bardzo szybko się rozprzestrzenia i przenosi nawet na kołach samochodów. Hodowcy dostali odszkodowanie od państwa, ale stracili dorobek życia i to, czym się zajmowali od ponad 30 lat. 

Ci rolnicy, którzy nie musieli likwidować hodowli mieli jednak problem ze sprzedażą, bo ubojnie nie chciały kupować świń z terenów występowania ASFu, pomimo że były przebadane i zdrowe. Wprawdzie najpoważniejsze ograniczenia zostały już zdjęte z gmin Szczucin i Skrzyszów, ale wciąż obowiązuje tam czerwona strefa związana z występowaniem ASFu po sąsiedzku na Podkarpaciu. Hodowcy z Małopolski nadal mają problem ze sprzedażą świń - przekonuje pan Mariusz z Suchego Gruntu. 

"Cena jest teraz taka, że w czerwonej strefie 4 zł za kilogram - i to nie wszystkie zakłady płacą - a w różowej strefie płacą 5,20" - mówi pan Mariusz.

Wiceminister rolnictwa Norbert Kaczmarczyk, podkreślał w Radiu Kraków, że rolnicy z gminy Szczucin, w której wybito w sumie 1200 świń ze względu na afrykański pomór świń otrzymali prawie pół miliona złotych odszkodowania, a ci gminy Skrzyszów gdzie wybito 100 świń 38 tysięcy złotych. 

"Jeżeli chodzi o utrzymanie hodowli, to ostatnio wyszliśmy z programem 400 milionów dla hodowców dla każdej lochy, która rodzi przynajmniej 10 prosiąt. To dopłata, która ma wspierać polską hodowlę" - mówi Kaczmarczyk.

Na razie jednak nie ma co liczyć na to, że rolnicy, których hodowla została wybita ze względu na afrykański pomór świń będą ją odtwarzali, bo nie zachęcają do tego ceny zarówno produkcji jak i zbytu. Istnieje również poważna obawa, że na wiosnę problem ASF wróci. 

Żeby zatrzymać przenoszenie ASF przez dziki z terenu województwa podkarpackiego w głąb Małopolski, wzdłuż dawnej linii kolejowej do Szczucina powstaje ogrodzenie, które de facto pozostawi w strefie zagrożenia rolników z gminy Szczucin, ale też Dąbrowy Tarnowskiej czy Radgoszczy - podkreśla zastępca burmistrza Szczucina Tomasz Bełzowski.

"Problem pozostanie na terenie gminy Szczucin, reszta województwa będzie wolna. Należy również pamiętać, że przeprowadzone badania odstrzelonych dzików nie potwierdziły, że na terenie Małopolski ta choroba u nich występowała. W powiecie mieleckim były stwierdzone przypadki ASF" - wyjaśnia Bełzowski.

Początkowo planowano, żeby ogrodzenie, które ma przeciwdziałać przenoszeniu ASF przez dziki powstało na granicy Małopolski i Podkarpacia, gdzie choroba wystąpiła wcześniej i problem jest dużo większy. Uznano jednak, że ogrodzenie łatwiej będzie wybudować wzdłuż nieczynnej linii kolejowej z Tarnowa do Szczucina i dlatego tam powstaje. Na dodatek będzie miało przerwy w miejscach przecięcia z drogami. W tych miejscach ma być stosowany specjalny środek odstraszający dziki. Budowa ogrodzenia jest dobrze postrzegana przez Komisje Europejską, która decyduje o wprowadzeniu ograniczeń związanych z występowaniem afrykańskiego pomoru świń. 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"