Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Grzegorz Kądzielawski i Franciszek Bernat są zgodni co do problemu bezrobocia wśród młodych

Dzieli ich spora różnica wieku i przynależność partyjna, ale łączy chęć rozwiązania problemu wysokiego bezrobocia wśród ludzi młodych. Grzegorz Kądzielawski, kandydujący do małopolskiego sejmiku z listy PiS i Franciszek Bernat, ubiegający się o mandat z ramienia SLD, przekonywali na tarnowskiej antenie Radia Kraków, że wiedzą jak poprawić szanse na udany życiowy start młodego pokolenia.

Zapis rozmowy Piotra Kopy z Grzegorzem Kądzielawskim i Franciszkiem Bernatem.

Piotr Kopa: Kampania jest, ale jakby jej nie było. Kandydci są już pewni swoich zwycięstw lub nie wierzą w te zwycięstwa?

Grzegorz Kądzielawski: Myślę, że to wynika ze specyfiki wyborów samorządowych. W dużej mierze czas poświęcam na spotkania bezpośrednie z mieszkańcami regionu i Tarnowa. Tu jest klucz do sukcesu wyborczego. Mniej być na plakatach, a bardziej rozmawiać z mieszkańcami. Wybory samorządowe mają to do siebie, że wybieramy tych przedstawicieli, których spotykamy w autobusie czy osiedlowym sklepie. Którzy są bliscy ludzkich spraw.

P.K.: Myśli pan, że kandydaci trzymają coś w zanadrzu?

Franciszek Bernat: Nie sądzę, żeby były jakieś nadzwyczajne przedsięwzięcia. To spokojna kampania. Powinna polegać na docieraniu do mieszkańców. Na prezentacji swoich programów, zamierzeń i priorytetów. Natomiast jak najmniej wycieczek i elementów politycznych. Wydaje mi się, że kampania nabiera tempa. Te dwa tygodnie będą poświęcone prezentacjom konkretnych priorytetów dla województwa.

Piotr Kopa: Na zlecenie Radia Kraków przeprowadzono sondaż, z którego wynika, że 86% Małopolan nie potrafi wymienić ani jednego nazwiska radnego sejmiku województwa małopolskiego. To zaskakujące i smutne, bo w tym sejmiku zapadają kluczowe dla nas decyzje. Czym chcielibyście zająć się w sejmiku, co w nim robić dla Tarnowa?

Grzegorz Kądzielawski: Na pewno państwo zauważyli, że kandydaci co do zasady posługują się ogólnymi założeniami: praca, rodzina, uczciwość. Poszedłem nieco inaczej. Z tym przekazem chciałbym dotrzeć do wszystkich mieszkańców Tarnowa. Mam 2 konkretne zobowiązania, z których, mam nadzieję, będę później rozliczany. Pierwsze, ponieważ przez lata współpracuję ze studentami, wykładając na PWSZ, rozmawiam z nimi i wiem, jakie mają potrzeby, że wyjeżdżają za granicę, to przedsiębiorczość młodych. Musimy zaufać młodym ludziom. Musimy więcej środków przeznaczyć na zakładanie przez młodych własnych firm. Druga rzecz, jako że zajmuję się energetyką odnawialną, to tani prąd. Mam przeliczone, 80 zł możemy mniej płacić na gospodarstwie domowym. Wiem, jak to zrobić i tym chciałbym się zająć w przyszłej kadencji.

Franciszek Bernat: 86% społeczeństwa nie zna radnych. A więc czas na zmiany.

Grzegorz Kądzielawski: Bardzo dobre. Hasło PiSu.

Franciszek Bernat: W tym się różnię od kolegi, że uważam, że źródłem wszystkiego jest rozwój. Rozwój nowych miejsc pracy. Dla młodych ludzi muszą być miejsca pracy. Poziom bezrobocia, który jest także w naszym województwie, jest niedopuszczalny. To źródło zła, ubóstwa i zniechęcenia. W Tarnowie jest także stosunkowo wysoki poziom bezrobocia. To bezrobocie jest znacznie wyższe niż w prawie wszystkich krajach Europy. To trzeba zmienić przez rozwój, mądre wykorzystanie środków unijnych. Nie jak do tej pory. Środki były. Zostały zaangażowane, a w wyniku tego, wiele lokalnych firm miało kłopoty, a nawet upadło. Tak być nie może. Trzeba to mądrze wykorzystać dla rozwoju regionu i miast. To muszą być silne powiaty. I poprzez to nowe miejsca pracy.

Piotr Kopa: Stałym elementem tej kampanii wyborczej stał się żużel. Jak w przyłym roku zmieni się tarnowski żużel po przykręceniu kurka przez Azoty? Miasto powinno żużlowi pomóc finansowo?

Franciszek Bernat: Sprawa jest złożona. Nie ma powodu, aby sądzić, że w tej sprawie miałoby się coś zmienić. W ostatnich 10 latach środki były znacznie mniejsze, a wyniki może nieco gorsze. Jest potrzeba mądrego współdziałania, zarządzania, porozumienia między głównymi sponsorami. Trzeba podjąć konkretne decyzje. Żużel na pewno będzie funkcjonował w Tarnowie na wysokim poziomie.

Grzegorz Kądzielawski: W jakiejś mierze miasto powinno finansować żużel tylko pytanie, jakie to mają być kwoty. Bardzo niepokoi mnie to, co dzieje się z naszą czołową dyscypliną sportową, tarnowską. Zamieszanie, które się wytworzyło na pewno pociągnie za sobą jakąś karuzelę personalną. To nigdy nie rokuje dobrze na stabilność tego sportu. Takie zamieszanie nie powinno być dominujące w tak pięknym sporcie, jakim jest żużel.

Grzegorz Kądzielawski od dwóch lat pełni funkcję radnego rady miejskiej w Tarnowie, uważany jest za jednego z najbardziej zaufanych ludzi byłego europosła, Pawła Kowala. Franciszek Bernat to były członek zarządu Grupy Azoty, od wielu lat związany z chemiczną spółką i tarnowską lewicą.

Piotr Kopa

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe