Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dwie spopielarnie zwłok w malutkiej Dębinie Zakrzowskiej koło Wojnicza? Mieszkańcy w szoku

Starostwo Powiatowe w Tarnowie dwukrotnie odmówiło właścicielce jednego z tarnowskich zakładów pogrzebowych wydania pozwolenia na budowę dla spopielarni zwłok na działce blisko domów w Dębinie Zakrzowskiej. Kiedy mieszkańcy myśleli, że jest blisko zablokowania tej inwestycji, niespodziewanie pojawił się kolejny wniosek. Tym razem chodzi o budowę domu pogrzebowego z krematorium. Miałby on się znaleźć dwie działki dalej niż spopielarnia planowana przez inną osobę. Przynajmniej oficjalnie, bo ta sprawa wywołuje sporo pytań.

Dwie spopielarnie zwłok w malutkiej Dębinie Zakrzowskiej koło Wojnicza? Mieszkańcy w szoku
Na żółto zaznaczona działka, na której miałaby powstać pierwsza spopielarnia. Na czerwono pomysł nowego inwestora. Na czarno obszar, co do którego gmina chce zmienić plan zagospodarowania, żeby zablokować budowę krematoriów

Mieszkańcy są w szoku

- Myślę, że byłby to precedens w skali całego kraju. Wiemy, że to jest mocno kontrowersyjny temat i to powoduje, że ludzie przeciwstawiają się tym inwestycjom. W sytuacji kiedy w jednej miejscowości mamy problem wśród domów z jednym krematorium, a za niedługi czas powstaje pomysł, żeby zbudować następne, to jest szok - mówią.

Pani Edyta, która z okien swojego domu widzi działkę, na której w pierwszej kolejności miała powstać spopielarnia zwłok, przekonuje, że nie jest przeciwna powstawaniu takich inwestycji. Jak widać, jest na nie zapotrzebowanie, ale jak podkreśla mieszkanka Dębiny Zakrzowskiej - nie pośród domów.

Podobnie uważa sołtys Marzena Sadowy, która podkreśla, że po raz kolejny o planowanej budowie krematorium w Dębinie Zakrzowskiej dowiedzieli się sami, dzięki własnej czujności. W przypadku pierwszej działki, inwestor wykupił także mniejsze nieruchomości przylegające do właściwej działki, dlatego nie musiał informować sąsiadów. W przypadku drugiej planowanej inwestycji, budowy zakładu pogrzebowego z krematorium, sąsiedzi powinni dostać takie zawiadomienie na piśmie, ale sprawa jest świeża.

- Uważamy, że takie inwestycje jak krematoria powinny być realizowane w strefach przemysłowych, a na pewno w miejscach oddalonych od domów. U nas, w takiej małej miejscowości, gdzie nas jest niespełna 500 osób, chce nam się to zrobić tak naprawdę wśród domów jednorodzinnych. U nas jest mała miejscowość, spokojna okolica, a jak usłyszeliśmy, że do krematorium czeka się dwa dni w kolejce, ponieważ jest bardzo duże zapotrzebowanie, to wie pan ile takich karawanów będzie przejeżdżać przez miejscowość? Nie chcemy takiego widoku, boimy się awarii tych pieców - dodaje.

Tarnów potrzebuje spopielarni zwłok, ale nikt nie chce jej w sąsiedztwie

Bartłomiej Maziarz

Burmistrz też w szoku

Burmistrz Wojnicza Tadeusz Bąk przekonuje, że też jest zaskoczony nową sytuacją i wnioskiem o pozwolenie na budowę dla budowy zakładu pogrzebowego oraz krematorium niedaleko działki, na której była planowana podobna inwestycja. Tym bardziej że jak podkreśla Bąk, po pierwszym wniosku inwestora z branży pogrzebowej i protestach mieszkańców radni gminy przystąpili do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, która miała zablokować podobne inwestycje.

Tyle że nowy wniosek dotyczy działki położonej nieco dalej, poza obszarem objętym planowaną zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

- Nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Co za moda... Czemu my? Ja tego nie rozumiem. Na wtorek zwołałem wszystkie komisje radnych i będziemy na ten temat dyskutowali - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków burmistrz Wojnicza Tadeusz Bąk.

Wnioski przedsiębiorcy z branży pogrzebowej o pozwolenie na budowę dotyczyły działki, która w uchwalonym w 2020 roku miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ustanawia w bliskiej odległości od domów teren przeznaczony pod usługi, choć mieszkańcy przekonują, że o tym nie wiedzieli. Natomiast wniosek złożony przez inną osobę dotyczy działki położonej na terenie mieszkaniowo - usługowym.

Więcej pytań niż odpowiedzi

Według nieoficjalnych informacji, działka, na której miałby powstać zakład pogrzebowy z krematorium, została sprzedana w kwietniu ubiegłego roku. Nabywcą i zarazem wnioskodawcą o pozwolenie na budowę takiej instalacji jest przedsiębiorca z branży budowlanej. Pytania rodzi fakt, dlaczego osoba ta wystąpiła z takim wnioskiem dopiero po dwóch nieudanych próbach ze strony innego inwestora.

W Dębinie Zakrzowskiej aż huczy od plotek, że rzekomy inwestor jest powiązany z przedsiębiorcą, który jako pierwszy zaczął się starać o budowę krematorium na tym terenie. Reporter Radia Kraków, który próbował o to zapytać nowego inwestora, usłyszał, że nie będzie udzielał żadnych informacji.

Jak wyjaśnia starosta tarnowski Jacek Hudyma wniosek jest na wstępnym etapie analizowania.

- To działka przy obwodnicy Wojnicza, troszkę inaczej ustyuowana. Domy też się tam jednak niedaleko znajdują. Dlatego na pewno zostaną do postępowania włączeniu mieszkańcy jako strony - zapowiada starosta Hudyma.

Tymczasem w przypadku pochówków organizowanych przez Miejski Zarząd Cmentarzy w Tarnowie już 1/3 z nich to pochówki urnowe. Na spopielenie zwłok jeździ się do Krakowa czy Rzeszowa, co podwaja koszt takiego pochówku.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem