Decyzja o budowie wyczekiwanej od lat obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej powinna zapaść we wrześniu. Przekonywała o tym podczas wizyty w Małopolsce wicepremier Elżbieta Bieńkowska. Jej zdaniem droga, która ma polepszyć połączenie Małopolski z województwem świętokrzyskim powinna być jednak tańsza. Spełnienie tego wymagania może nie być takie proste.
Droga ma wszystkie potrzebne pozwolenia. Na jej przygotowanie, w tym wykupy działek, wydano do tej pory już 18 milionów złotych. Mimo tego obwodnica Dąbrowy Tarnowskiej na razie nie znalazła się w krajowym programie budowy dróg. Wicepremier Bieńkowska przekonywała w rozmowie z Radiem Kraków, że to się może zmienić już we wrześniu.
Jak wyjaśniała reporterowi Radia Kraków wicepremier Elżbieta Bieńkowska, właśnie po wakacjach będzie gotowy całościowy program budowy dróg krajowych. W tym programie, także dzięki oszczędnościom na innych przetargach, miałaby się znaleźć budowa obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej.
"To jest ważna obwodnica z punktu widzenia połączenia województwa świętokrzyskiego z małopolskim natomiast w tej chwili jej koszt jest naprawdę ogromny. Będziemy chcieli, żeby to była obwodnica, która rzeczywiście udrożnia miasto, ale nie rujnuje naszych budżetów". - przekonywała wicepremier Bieńkowska.
Według pierwotnych planów 7 kilometrów obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej miało kosztować od 150 do nawet 200 milionów złotych. Obniżenie kosztów może jednak nie być takie proste . Mogłoby się to wiązać nawet z koniecznością przygotowania nowego projektu budowy obwodnicy i zdobywania pozwoleń.
(Bartłomiej Maziarz/Maciej Skowronek/ko)