Stróże prawa z Brzeska wzięli pod lupę okolice dworca kolejowego. Mieszkańcy tych rejonów skarżą się bowiem na notorycznie odbywające się tam samochodowe drifty i wyścigi. Piski opon, ryczące silniki, hałas i niebezpieczne zachowanie kierowców - to przeszkadza zgłaszającym. Po pierwszej policyjnej akcji w tym miejscu posypały się mandaty.
- Takich kontroli będzie więcej. W wyniku działań policjanci skontrolowali kilkanaście pojazdów, ujawniając 12 wykroczeń drogowych. Podczas kontroli mundurowi zatrzymali trzy dowody rejestracyjne, z uwagi na niesprawność pojazdów. Droga publiczna to nie tor wyścigowy. Podobne działania policji będą cyklicznie w tym miejscu powtarzane - przyznaje Ewelina Buda z brzeskiej policji.
Policjanci podczas kontroli wykonali również pięć badań urządzeniem do pomiaru emisji dźwięku, nie stwierdzając jednak uchybień.
Policjanci przestrzegają wszystkich, którzy starają się zamienić jezdnię w tor wyścigowy. Brak wyobraźni i lekceważenie przepisów w tym przypadku może skończyć się tragicznie.