Boisko w Zalasowej, na którym doszło do nieszczęśliwego wypadku, w wyniku którego zmarła 12-letnia dziewczynka, w przyszłym roku będzie zamknięte. Teren ten gmina chce przeznaczyć pod budowę przedszkola i żłobka. Decyzja - jak zapewnia samorząd - zapadła jeszcze przed nieszczęśliwym wypadkiem. Z terenu boiska gmina usunęła również drugą bramkę.
Posłuchaj co mówi burmistrz Ryglic, Paweł Augustyn
Przypomnijmy, 12-letnia dziewczynka zginęła przygnieciona przez bramkę, na której się huśtała. "Boisko jest trawiaste. Nie ma tam żadnych urządzeń, żadnych bramek. Funkcjonuje teraz jako boisko sportowe, trawiaste" - mówi burmistrz Ryglic, Paweł Augustyn.
Gmina jeszcze na początku tego roku zaplanowała na terenie boiska budowę kompleksu przedszkolnego. Jeśli otrzyma pieniądze na to zadanie, w przyszłym roku ruszy projektowanie, a pod koniec 2024 roku budowa inwestycji. Teren ten nadal nie jest objęty monitoringiem. Jak przyznaje burmistrz Ryglic, wynika to z prowadzonego postępowania.
- Monitoring został zabrany przez prokuraturę. Nie wiem, na jakim etapie to jest. Urządzenie, które nagrywało, zostało zabezpieczone - dodaje Augustyn.
Sprawę tragicznego wypadku prowadzi tarnowska prokuratura. Na razie śledczy gromadzą dowody w tej sprawie.