Bochnia nie musi już szukać pieniędzy na kasiarza, który miał otworzyć ponad 100-letnią kasę pancerną. Po informacjach w mediach zainicjowanych przez Radio Kraków zgłosił się tajemniczy ochotnik, który chce to zrobić za darmo. Ma już też za sobą pierwszy sukces.
Radio Kraków jako pierwsze poinformowało o pomyśle otwarcia gigantycznej kasy, którą w swojej nowej siedzibie zastali bocheńscy strażnicy miejscy.
Bochnia: Spróbują otworzyć 100-letnią kasę pancerną?
Tajemniczy ochotnik, który zdecydował, że spróbuje otworzyć kasę, nie tylko chce pozostać anonimowy, ale nie pozwala także podglądać swojej pracy. Nawet komendantowi Krzysztofowi Tomasikowi.
- Usłyszał o sprawie w Radiu Kraków i sam się do nas zgłosił. Stwierdził, że jest pasjonatem - wyjaśnia komendant Krzysztof Tomasik. - Zażyczył sobie ciszy i żeby nikt mu nie przeszkadzał.
Dowiedzieliśmy się też, że są już pierwsze efekty pracy anonimowego kasiarza-hobbysty. Udało mu się otworzyć jeden zamek tajemniczej kasy.
Posłuchaj wypowiedzi
Bartłomiej Maziarz/ew