Zwolnienia wymusiła demografia i zmiana w podstawie programowej w szkołach ponadgimnazjalnych.
"Ci ludzie nie mają gdzie iść" - przyznaje Sadowski.
Zwolnienia dotknęły przede wszystkim nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych. Tegoroczny nabór do tych szkół w Tarnowie wypadł dużo gorzej niż w roku ubiegłym. Z wstępnych danych wynika, że zamiar uczenia się w tarnowskich szkołach tego szczebla zadeklarowało ponad trzy tysiące osób.W ubiegłym roku chętnych było ponad cztery tysiące uczniów.
(Agnieszka Wrońska)