Prezydent Tarnowa 27 marca będzie mógł wyjść na wolność. Sądecki sąd zgodził się dzisiaj na to, aby opuścił krakowski areszt po wpłaceniu kaucji.
Kaucję obniżono jednak do 450 tysięcy złotych. Prokuratura chciała, aby wynosiła ona pół miliona złotych. Kaucja ma zabezpieczyć właściwy tok prowadzonego postępowania. Jak tłumaczy prokuratura, jej wysokość jest ustalana adekwatnie do popełnionych czynów i statusu majątkowego podejrzanego. W przypadku złamania warunków zwolnienia podejrzanego z aresztu przepada na rzecz Skarbu Państwa.
Kaucja przepada w razie utrudniania postępowania karnego - ucieczki lub ukrycia się oskarżonego, gdyby np. podejrzany nie stawał się na wezwania sądu czy prokuratury. Jest zwracana po prawomocnym zakończeniu postępowania karnego, czyli w przypadku prezydenta Tarnówa po wyroku sądu. Jednak jeśli wobec osoby, w stosunku do której zostało zastosowane poręczenie, zapadnie wyrok pozbawienia wolności, to kaucja zwracana jest dopiero po rozpoczęciu odsiadywania kary.
Ryszard Ścigała został także zawieszony przez sądecki sąd w obowiązkach służbowych. Nie może pełnić funkcji prezydenta Tarnowa. Zatrzymano mu także paszport. Jak powiedział rzecznik sądu w Nowym Sączu Bogdan Kijak, zawieszenie w obowiązkach służbowych jest bezterminowe. O jego odwieszeniu może zdecydować prokurator. Natomiast jeżeli sprawa skończy się aktem oskarżenia i wpłynie do sądu, to wówczas decyzję co do tych środków będzie podejmował sąd.
Są d okręgowy uznał, że w dalszym ciągu zachodzą przesłanki uzasadniające stosowanie wobec podejrzanego środków zapobiegawczych. Jednocześnie sąd rejonowy uznał, że na tym etapie postępowania nie jest bezwzględnie konieczne stosowanie tymczasowego aresztowania - wyjaśniał rzecznik sądu w Nowym Sączu Bogdan Kijak.
Postanowienie sądeckiego sądu nie jest jednak jeszcze prawomocne. Zażalenie od niego przysługuje i prokuraturze, i obrońcom prezydenta. Ci przyznają że odwołają się od niego.
Na pewno będziemy składać zażalenie na przedłużenie tymczasowego aresztowania, niezależnie od tego, że uważamy, że sprawiedliwości stało się zadość o tyle, że pan prezydent opuści zakład karny - mówił adwokat Bogusław Filar. Jednocześnie przyznał, że kwota potrzebna na wpłacenie kaucji jest już zbierana przez rodzinę.
Posłuchaj Bogusława Filara
Posłuchaj Bogusława Filara
Posłuchaj Bogusława Filara
Posłuchaj wypowiedzi
Agnieszka Wrońska, jg