Krakowscy Pogromcy Bazgrołów zachęcają społeczników oraz urzędników z innych małopolskich miast do łączenia sił i zamalowywania napisów szpecących mury. Obiecują przy tym pomoc i merytoryczne wsparcie. Na początek pojechali do Tarnowa, gdzie wspólnie z urzędnikami i młodzieżą zamalowywali napisy na filarach podcieni i elewacji Muzeum Okręgowego przy Rynku.
Posłuchaj co mówi Waldemar Domański
- Zbliża się sezon turystyczny. Chcemy się po prostu pozbyć tych napisów z nadzieją, że już później nie będzie to jeszcze raz malowane - wyjaśniał dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie Andrzej Szpunar.
Jak przekonuje inicjator Pogromców Bazgrołów Waldemar Domański, w Krakowie to się udało. Jak wyjaśnia, podczas dwóch lat działalności zamalowano 10 tysięcy metrów kwadratowych bazgrołów, z czego połowę w ramach budżetu obywatelskiego. "Myślę, że 80 procent miejsc, które zostały oczyszczone zachowało ten stan do dzisiaj. Także dlatego, że ludzie, którzy brali udział w malowaniu stali się strażnikami tych miejsc".
Domański podkreśla, że Pogromcy chcą jedynie zaszczepić w innych miastach ideę zamalowywania napisów, a nie ją zawłaszczać. "Chcemy skrócić czas dochodzenia do przywrócenia schludnego wyglądu polskich miast. Poprzez sieciowanie i przekazywanie doświadczeń. Chodzi o to, żeby ktoś, kto się za to weźmie z porywu serca, nie popełnił błędu. Najważniejsze: musisz się spytać właściciela czy tego chce".
W Tarnowie koordynowaniem akcji będzie się zajmowała m.in. fundacja Anychematy 2, która w 2015 roku stworzyła mapę mowy nienawiści na murach. Jak wyjaśnia prezes fundacji Tomasz Malec, znalazło się na niej około 50 miejsc. Same napisy można podzielić na dwie kategorie. "Kibicowskie, gdzie jeden klub jest identyfikowany z mniejszością narodową. Druga kategoria to przejaw antysemityzmu do mniejszości narodowych i etnicznych. Jeśli Gwiazda Dawida jest przekreślona to znaczy, że jest to mowa nienawiści. Mówimy temu stop".
Tomasz Malec dodaje, że część napisów została zamalowana, a w tym roku mapa mowy nienawiści będzie aktualizowana, do czego zaproszeni są wszyscy chętni.
(Bartłomiej Maziarz/ko)