W sobotę na ul. Długiej w Lisiej Górze patrol tarnowskiej drogówki próbował zatrzymać osobowego forda. Kierowca jednak tylko na moment zwolnił, aby za chwilę gwałtownie przyśpieszyć i zacząć uciekać. Policjanci natychmiast rozpoczęli pościg za uciekinierem, który nadal pędził przed siebie, ignorując świetlne oraz dźwiękowe sygnały do zatrzymania. Po krótkim pościgu mieszkaniec powiatu brzeskiego został zatrzymany.
Policjanci szybko ustalili powód ucieczki. Poddany badaniu trzeźwości 36-latek, „wydmuchał” prawie… 3 promile alkoholu. W trakcie kontroli wyszło też na jaw, że samochód nie posiada aktualnego przeglądu technicznego. Jednak najsmutniejsze w tej całej historii był fakt, że kompletnie pijany 36-latek wiózł w samochodzie swoich synów w wieku 11 i 14 lat.
Chłopcami zajęła się mama, a nieodpowiedzialnym tatą policjanci, którzy po wytrzeźwieniu 36-latka przedstawili mu dwa zarzuty: jazdy w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej.
Za naruszenie tych przepisów grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(małopolska policja/ko)