Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

11 osób poszkodowanych w pożarze w bloku w centrum Tarnowa. Policja zatrzymała podejrzewanego o podpalenie

Tarnowska policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o podpalenie w bloku przy ul. Przemysłowej. Ewakuowano 33 osoby, 11 trafiło do szpitali. Zatrzymany to 38-letni mężczyzna znany tarnowskim policjantom z różnych przestępstw, bez stałego miejsca zamieszkania. Teraz policjanci sprawdzają, czy nie miał także związku z podpaleniem sprzed kilku dni bloku komunalnego przy ul. Spytki. Tymczasem według informacji policji poprawił się stan najciężej rannych poszkodowanych w tym pożarze, którzy początkowo byli nieprzytomni.

11 osób poszkodowanych w pożarze w bloku w centrum Tarnowa. Policja zatrzymała podejrzewanego o podpalenie
fot. B. Maziarz

Posłuchaj co mówi rzecznik tarnowskiej policji Paweł Klimek

Nawet do 10 lat więzienia może grozić 38-latkowi, który jest podejrzewany o podpalenie bloku przy ulicy Przemysłowej w Tarnowie. Pożar rozpoczął się na klatce schodowej, ale dym szybko przedostawał się do mieszkań. 11 osób, w tym czworo dzieci, zostało przewiezionych do szpitali z objawami podtrucia tlenkiem węgla.

Początkowo troje z poszkodowanych było nieprzytomnych, ale według informacji policji ich stan się poprawił w szpitalach. Zatrzymany 38-latek nie ma stałego adresu zamieszkania. Często trafia do tarnowskiej ogrzewalni i jest znany policji z wcześniejszych konfliktów z prawem. Niedawno wyszedł z więzienia. 

- To mężczyzna znany tarnowskim policjantom. To multirecydywista. Wcześniej zarzucaliśmy mu przestępstwa przeciwko mieniu, życiu i zdrowiu. Nie miał podpaleń, ale były rozboje, kradzieże, włamania. On teraz przebywa w policyjnej izbie zatrzymań. Będzie odpowiadał za spowodowanie zagrożenia dla życia i zdrowia, oraz dla mienia wielkich rozmiarów. Zagrożone jest to karą do 10 lat pozbawienia wolności - mówi rzecznik tarnowskiej policji, Paweł Klimek.

38-latek prawdopodobnie w piątek zostanie doprowadzony na przesłuchanie do prokuratury. Policjanci sprawdzają też, czy mężczyzna nie ma związku z pożarem bloku komunalnego przy ulicy Spytki z Melsztyna sprzed kilku dni.

- Wstępnie można powiedzieć, że pożar miał miejsce na klatce schodowej, która w takich sytuacjach działa jak swego rodzaju komin. Osoby poszkodowane były podtrute tlenkiem węgla. Na tę chwilę nie mamy informacji, żeby pożar miał miejsce w którymkolwiek z mieszkań, tylko na klatce schodowej. Klatka schodowa była całkowicie zadymiona. Dym przedostał się do mieszkań. W związku z tym istniała konieczność natychmiastowej ewakuacji tych osób ze strefy zagrożenia. Do tego używaliśmy drabin, podnośnika oraz drabin mechanicznych - wyjaśniał rzecznik prasowy tarnowskich strażaków Marcin Opioła.

Rusłan, który ze swoją dziewczyną wynajmuje mieszkanie w bloku przy ulicy Przemysłowej, powiedział dziennikarzom, że obudziły go sygnały służb ratunkowych, ale też dym. "Było dużo dymu i zapach był taki bardzo mocny. Bardzo szybko nas ewakuowano z tego mieszkania. Kiedy strażacy otworzyli drzwi, były one bardzo gorące". 

Mieszkańcom, którzy nie wymagali hospitalizacji i nie znaleźli schronienia u swoich rodzin, miasto miało zapewnić nocleg w Ośrodku Interwencji Kryzysowej. Magistrat podstawił także autobus MPK, w którym poszkodowani mogli przeczekać i ogrzać się. Na miejsce akcji ratowniczej przyjechał w nocy prezydent Roman Ciepiela. "Myślę, że dopiero w czwartek-piątek będziemy mogli ocenić, jaki jest stan techniczny budynku. Ci, którzy będą mogli wrócić do swoich mieszkań... Oczywiście będzie to możliwe. Dla pozostałych zabezpieczymy mieszkania na najbliższe dni". 

W akcji gaszenia pożaru w bloku przy ulicy Przemysłowej wzięło udział 14 jednostek straży pożarnej, zawodowej oraz ochotniczej i w sumie 72 strażaków. 

Jak wyjaśnia rzecznik prasowy tarnowskiej policji Paweł Klimek, przyczyny pojawienia się ognia w tym miejscu ma pomóc wyjaśnić  biegły z zakresu pożarnictwa. "Nasze działania będą powtarzane od samego rana i będziemy podczas oględzin ustalać przyczynę pożaru". 

fot. B. Maziarz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"