Jest wesołym chłopcem. Śpiewa, liczy, mówi wierszyki. Od urodzenia jednak pięcioletni Bartek Wiewióra z Nowego Sącza jest przykuty do wózka. Wszystko przez rozszczep kręgosłupa. Dzięki ostatniej operacji ma szanse chodzić. Do tego by stanął na własnych nogach potrzebne są jednak pieniądze na kosztowną rehabilitację. Dziś sądeczanie wspierają go wrzucając datki do puszek wolontariuszy, którzy kwestują niemal przed wszystkimi kościołami w Nowym Sączu.
Część kwoty jaką uda się zebrać podczas dzisiejszej zbiórki trafi też na konto czterdziestoletniego Pawła Skorupki z Nowego Sącza. Mężczyzna trzy lata temu spadł ze schodów. Od tego czasu jest sparaliżowany i przebywa w śpiączce. Zbiórka będzie kontynuowana w następną niedzielę w parafii kolejowej i Ducha Św. w Nowym Sączu.
Jaką kwotę udało się zebrać wolontariuszom stowarzyszenia Orion, dowiemy się dopiero za kilka tygodni. W następną bowiem niedzielę zbiórka kontynuowana będzie przed kościołami kolejowym i Ducha Św. w Nowym Sączu. W styczniu natomiast wolontariuszy spotkamy przed kościołami w Starym Sączu.
Bartosz Niemiec/bp