Środa, 28 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Profilerka: Ambicja czasem zasłania policji ślady i dowody

Czy zabójstwo jest atawistycznym sposobem przystosowania się do świata? Dlaczego osoby pozbawione empatii częściej osiągają sukces w polityce czy biznesie? Jak to się dzieje, że w śledztwach policyjnych nadal pojawiają się kartki z wizjami jasnowidzów? Na te pytania odpowiada Urszula Cur, psycholożka i profilerka.

Profilerka: Ambicja czasem zasłania policji ślady i dowody
Fot. Marek Lasyk

Morderstwo jako „adaptacja”

Cur, autorka książki „Profil zabójcy. Urszula Cur w rozmowie z Dorotą Kowalską”, wskazuje, że zabójstwo może być rozumiane w świetle psychologii ewolucyjnej jako mechanizm zwiększający szanse na przeżycie, zdobycie zasobów czy sukces prokreacyjny — podobnie jak w świecie zwierząt. Ale zaznacza wyraźnie, że nie może to być sankcjonowana norma w świecie ludzi, którzy mają wolną wolę, zdolność do świadomego podejmowania decyzji oraz systemy wartości, prawa i religie zakazujące odbierania życia dla korzyści.

„Mroczna triada” u szczytu władzy

Jak zauważa profilerka, osoby o zaburzeniach z tzw. spektrum antyspołecznego — psychopaci, socjopaci czy narcyzi — często osiągają sukcesy zawodowe, bo brak empatii ułatwia im manipulowanie innymi i przekraczanie barier prawnych czy moralnych. „O zgrozo, takie osoby bywają postrzegane jako skuteczniejsze” — podkreśla Cur.

Konflikt policji z profilerami i… jasnowidzami

Cur mówi także o nieufności funkcjonariuszy wobec profilerów, która wynika czasem z tego, że profil psychologiczny nie wnosi nic nowego do wiedzy śledczych. Opowiada o absurdach w praktyce policyjnej: kartkach z wizjami jasnowidzów w aktach spraw, czy przykładzie „śladów na duszy” w sprawie zabójstwa Katarzyny Z. z Krakowa, która zakończyła się niesłusznym osadzeniem Roberta J. na siedem lat w areszcie, zanim został uniewinniony.

Jak zauważa profilerka: Wprawdzie ambicja jest silnie motywująca, ale czasem osiąga takie rozmiary, że zasłania ślady, dowody i opinie biegłych. Wtedy wypływają na powierzchnię wizje jasnowidzów i „ślady na duszy”, które wymyślił sobie jeden z funkcjonariuszy z Archiwum X. Śledztwo w sprawie zabójstwa Katarzyny Z. z Krakowa (kryptonim „Skóra”) z 1998 r. oparte na tych „śladach”, niemal spirytystycznych sprawiło, że podejrzany o nie Robert J. przesiedział za kratkami siedem lat, zanim został ostatecznie uniewinniony.

Portret sprawcy — nie zawsze geniusz zbrodni

Cur obala mit o istnieniu „geniuszy zbrodni”: profil psychologiczny to ważne narzędzie, ale nie zastąpi dowodów materialnych. Przypomina sprawę podwójnego zabójstwa w Lublinie, gdzie profil pozwolił zawęzić grono podejrzanych, a nawet wskazać konkretnego sprawcę, którego wrogość i reakcje zdradzały związki z ofiarami. To dzięki jej wskazówkom śledczy odnaleźli w szambie spalone telefony komórkowe należące do zamordowanych kobiet.

Praca profilera dziś

Choć Urszula Cur jest na emeryturze, wciąż pracuje nad profilami w trudnych sprawach, prowadzi szkolenia i pisze książki. Jak mówi, najtrudniejszą lekcją było nauczenie się zamykania za sobą drzwi i nieżycie przeszłymi sprawami: „Nie da się normalnie żyć wciąż rozpamiętując to, czego nie udało się zakończyć”.

Jednocześnie podkreśla, że 95 proc. sprawców najpoważniejszych przestępstw zostaje ujętych, a dla tych pozostałych 5 proc. są dziś w policji nowi specjaliści i profilerzy, którzy – dzięki coraz nowocześniejszym technologiom – nie pozwalają im spać spokojnie.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

    Bartłomiej Maziarz

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec