Do piątkowego wieczora naukowcy z AGH mają pobierać próbki odpadów na samym pogorzelisku, jak również próbki gleby z ogródków działkowych w pobliżu składowiska opon i tekstyliów, które spłonęło pod koniec maja. Badania są wykonywane pod kątem szkodliwości dla środowiska.
Posłuchaj materiału Madgaleny Zbylut
Naukowcy pracują na zlecenie starostwa powiatowego w Chrzanowie. Mają zweryfikować badania Greenpeace'u. Organizacja ujawniła, że ziemia została skażona rakotwórczymi substancjami. Jak jednak przekonuje Katarzyna Grzesik z AGH, zanieczyszczenia gleby są lokalne.
- Nie wiem, co pobierał Greenpeace. Pobierali glebę czy popioły, które są po spaleniu i porównywali to do norm dotyczących gleby? To nie jest poważne - mówi Grzesik.
Naukowcy pobiorą kilkadziesiąt prób, które uśrednią przez przesiewanie. Następnie przejdą do etapu badań laboratoryjnych. Wyników możemy się spodziewać najwcześniej za tydzień.
(Magdalena Zbylut/ko)