Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Jakby człowiek trzymał głowę w koszu na śmieci”. Mieszkańcy Brzeszcz mają dość odoru z wysypiska

Mieszkańcy Brzeszcz koło Oświęcimia skarżą się na smród z pobliskiego wysypiska. Nie mogą otworzyć okien, wysuszyć prania na zewnątrz ani posiedzieć na balkonie. – Tak jakby człowiek trzymał głowę w koszu na śmieci – mówi jedna z mieszkanek. Gmina zapewnia, że inwestuje w rozwiązania, które mają ograniczyć odór. Mieszkańcy odpowiadają: jest coraz gorzej.

„Jakby człowiek trzymał głowę w koszu na śmieci”. Mieszkańcy Brzeszcz mają dość odoru z wysypiska
Osiedle Paderewskiego/ Fot. Natalia Feluś.

Posłuchaj relacji Natalii Feluś.

Mieszkańcy żyją pozamykani w czterech ścianach. Spacery? Tylko w lepsze dni, gdy wiatr nie wieje od strony wysypiska. Gmina zapewnia, że wykonano szereg inwestycji, by poprawić komfort życia mieszkańców. Ci skarżą się, że z każdym rokiem jest coraz gorzej. A my pytamy - czy jest skuteczne rozwiązanie tego śmierdzącego problemu?

Pranie na polu? Nie ma szans

Nie ma tygodnia, żeby mieszkańcy osiedla Paderewskiego i okolic nie odczuwali przykrego zapachu z pobliskiego składowiska odpadów. Jak mówią, odór utrudnia im codzienne życie.

– Nie ma w ogóle mowy o tym, żeby wywiesić pranie na polu, bo kiedy przynosimy je do domu, ten zapach wchodzi razem z nim. Poranki i wieczory są najgorsze. Nie da się wywietrzyć mieszkania, bo wszystko przechodzi tym smrodem. Pojawiają się szczury i niezliczona liczba much. Ktoś jest na emeryturze, chce wyjść na balkon i nie jest w stanie, bo tak śmierdzi. Rozmawiam też z rodzicami, którzy mają małe dzieci – wieczorami się duszą – mówi jedna z mieszkanek.

Szczególnie uciążliwie jest w ciepłe dni.

Smród nieprawdopodobny. Tak jakby człowiek trzymał głowę w koszu na śmieci

– skarży się mieszkanka Brzeszcz.

Mieszkańcy zwracają uwagę, że w takich warunkach źle funkcjonują nawet osoby zdrowe, a problem jest szczególnie dotkliwy dla ludzi z chorobami układu oddechowego. Mają też żal do władz. Mówią, że nie czują się traktowani poważnie i brakuje im rozmowy o tym, jak skutecznie rozwiązać problem.

Brzeszcze i Jawiszowice duszą się od smrodu wysypiska. Mieszkańcy mają dość

Natalia Feluś

„Ma być dla mieszkańców jak najwygodniej”

Radosław Szot, burmistrz Brzeszcz, przyznaje, że zapach ze składowiska bywa dokuczliwy. Zapewnia, że gmina i Agencja Komunalna podejmują działania, które mają ograniczyć uciążliwości.

– Zdarzają się momenty, kiedy zapach ze składowiska jest dokuczliwy. Prezes Agencji Komunalnej dostał zadanie rozwiązania problemu. Oczywiście nie da się smrodu ograniczyć do zera i sprawić, żeby każdego dnia było idealnie, ale cel jest taki, żeby mieszkańcy odczuwali te uciążliwości w jak najmniejszym stopniu – mówi Szot.

Na składowisku działają m.in. armatki antyodorowe i system suchej dezodoryzacji, który ma ograniczać wydostawanie się substancji odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach. W ubiegłym roku zakończono także wartą wiele milionów złotych budowę zamkniętej hali do sortowania odpadów.

Mieszkańcy przekonują jednak, że to nie wystarcza. Jak mówią, odór nadal jest dokuczliwy, a problem zaczął dotyczyć kolejnych części gminy.

Nie będę polemizował z odczuciami mieszkańców. Moim zdaniem realizacja tej nowej inwestycji to naprawdę przeskok technologiczny. Mam sygnały od części mieszkańców, że sytuacja się poprawiła, ale przyjmuję, że część z nich chciałaby dalszego ograniczenia uciążliwości zapachowych. Podejmiemy wszelkie możliwe działania, żeby je wyeliminować

– mówi Krzysztof Michalski, prezes zarządzającej składowiskiem Agencji Komunalnej w Brzeszczach.

Mieszkańcy proponują m.in. zainstalowanie w różnych częściach gminy czujników, które pozwalałyby na bieżąco wykrywać wzrost uciążliwości zapachowych, oraz zastosowanie skuteczniejszych zabezpieczeń antyodorowych.

Prezes Agencji Komunalnej zapowiada, że w najbliższych miesiącach odbędzie się spotkanie, podczas którego mają zapaść decyzje o kolejnych rozwiązaniach ograniczających odór ze składowiska.

Były pouczenia

Skargi mieszkańców Brzeszcz na odór docierają także do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie. W marcu inspektorzy przeprowadzili interwencyjną kontrolę zakładu.

Kontrolerzy nie stwierdzili uciążliwości odorowej w okolicach zakładu. Wobec kolejnych zgłoszeń mieszkańców 17 sierpnia przeprowadziliśmy wizję w terenie. Ponownie nie stwierdziliśmy występowania uciążliwości odorowych. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że zgłaszane uciążliwości mogły być związane z czasowym składowaniem obornika kurzego na terenie zakładu. Składowanie zostało już zakończone

– mówi Michał Żbik, rzecznik Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie.

Marcowa kontrola wykazała jednak inne naruszenie – zakład nie miał odpowiedniego pozwolenia dotyczącego zadaszenia i wyposażenia biofiltra w emitor do powietrza. WIOŚ wydał zarządzenie pokontrolne, były pouczenia.

WIOŚ zwraca uwagę, że możliwości działania inspekcji ogranicza brak przepisów określających normy zapachowe.

Brak kompleksowej regulacji prawnej w tym zakresie, brak norm odorowych jest podnoszony w debacie publicznej od wielu, wielu lat

- dodaje Żbik.

Zakład odpowiada dziś, że na jego terenie nie składowano kurzego obornika.

Brzesze
Nowa sortownia odpadów/ Fot. Natalia Feluś.

Komentarze

Powiązane

  • Składowisko odpadów zniknie z Balina. Na razie jednak nie wiadomo gdzie trafią śmieci

    Natalia Feluś

  • Nowa sortowania w Tarnowie? Mieszkańcy mówią o "trójkącie smrodu"

    Bartłomiej Maziarz

  • Wysypisko śmieci w Brzeszczach będzie większe. Zarządca: nie ma negatywnych skutków rozbudowy

    Natalia Feluś

  • Odpady niebezpieczne blisko domów? Mieszkańcy Chrzanowa chcą zablokować inwestycję

    Natalia Feluś

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany