Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Odpady niebezpieczne blisko domów? Mieszkańcy Chrzanowa chcą zablokować inwestycję

Nie wiedzą, czym będą oddychać, boją się niekontrolowanych wycieków i nieszczelnych transportów przewożących substancje niebezpieczne. Mieszkańcy osiedla Kościelec tłumnie zebrali się na spotkaniu w Urzędzie Miejskim w Chrzanowie, sprzeciwiając się rozbudowie lokalnego zakładu. Chcą zablokować uruchomienie instalacji mającej przetwarzać odpady niebezpieczne.

Odpady niebezpieczne blisko domów? Mieszkańcy Chrzanowa chcą zablokować inwestycję
Mieszkańcy tłumnie zjawili się na spotkaniu z władzami miasta i inwestorem. Fot. Natalia Feluś

Posłuchaj materiału Natalii Feluś

"O niczym nie wiedzieliśmy"

Firma działa przy ulicy Sowiej w Chrzanowie od 22 lat. Przez ten czas specjalne beczkowozy zwoziły odpady, które były tymczasowo magazynowane, a następnie przewożone dalej, m.in. do oczyszczalni w Oświęcimiu. Zakład działa w obszarze aktywności gospodarczej. Problem w tym, że w międzyczasie powstało tu osiedle domów wielorodzinnych, którego mieszkańcy teraz protestują przeciwko rozbudowie zakładu. Do protestu dołączają też inni:

"Mieszkam tu od 20 lat. Nigdy nie spodziewałem się, że mój dom, podobnie jak inne, a nawet całe wybudowane tu osiedle, staną się częścią strefy aktywności gospodarczej. Odległość zakładu od zabudowań jest bardzo mała, bo wynosi mniej niż sto metrów. Obawiamy się przede wszystkim tego, że inwestycja jest za blisko naszych domów, szkoły, przedszkola, placu zabaw" – wymieniają mieszkańcy.

Szkodliwe substancje?

Teraz zakład chce się przekształcić i przetwarzać odpady na miejscu. Instalacja jest już gotowa, jednak mieszkańcy nie chcą dopuścić do jej uruchomienia. Boją się, że transportów może być więcej, że mogą być nieszczelne, a sam proces przetwarzania może powodować wydzielanie szkodliwych substancji:

"W dokumentach wymienione są substancje, które powodują zagrożenie życia i zdrowia. Najpoważniejszym z nich, w mojej ocenie, jest benzen" – mówi pan Krzysztof, mieszkaniec osiedla.

Mateusz Klag, prezes zarządu Eko-Service, kategorycznie dementuje te informacje:

"Nie zajmujemy się farbami, nie zajmujemy się lakierami, w których ta substancja mogłaby występować" – podkreśla.

Klag wyjaśnia, że dziewięćdziesiąt pięć procent usług zakładu związanych z nową instalacją będzie polegać na oczyszczaniu wody z separatorów ropopochodnych, w których zawarte są substancje mineralne, czyli piasek, odpadki liści i śladowe ilości – co zdecydowanie podkreśla – substancji ropopochodnych.

"To będzie płynąć siecią, więc będzie bezzapachowo, będzie bezpiecznie. Połowa transportów, które wjeżdżają teraz, musi od nas wyjechać z naszej bazy. Przetwarzając odpady na miejscu, będziemy tylko i wyłącznie przywozić do nas ładunek, a ten oczyszczony będzie płynął siecią. To oznacza o połowę mniej transportów wyjeżdżających z bazy" – zaznacza.

Mieszkańcy tłumnie zjawili się na spotkaniu z władzami miasta i inwestorem. Fot. Natalia Feluś

Decyzja w rękach samorządowców

Teraz burmistrz ma wydać ponowną decyzję środowiskową w tej sprawie.

"Ta instalacja nie powstanie, jeśli rzeczywiście zostanie wykazane merytorycznie, że stwarza jakieś realne zagrożenie i nie powinna w tym miejscu być" – mówił podczas spotkania z mieszkańcami w Urzędzie Miejskim Robert Maciaszek, burmistrz Chrzanowa.

Inwestycja ma wymagane zgody Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Wód Polskich czy Sanepidu. Do połowy września mieszkańcy mogą zgłaszać swoje pisemne uwagi, które zostaną zawarte w dokumentacji przekazanej do marszałka województwa małopolskiego. W Krakowie zapadnie ostateczna decyzja w sprawie działalności zakładu.

Mieszkańcy zapowiadają, że nie złożą broni w tej sprawie:

"Pisma, prawnicy, a jak trzeba będzie, to sąd. Nie popuścimy tutaj na pewno, bo to jest zbyt blisko i jest to zbyt duże zagrożenie".

Powiązane

  • Ścieżka rowerowa połączy Chrzanów z Żarkami. Powiat dostał trzy miliony złotych

    Natalia Feluś

  • Powiat chrzanowski zapłaci za odstrzał dzików. Na początek 100 zwierząt

    Natalia Feluś

  • „Chechłostrefa”, nowe wały i przebudowana zapora. Wielkie zmiany nad zbiornikiem Chechło

    Natalia Feluś

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"