To jedno z najważniejszych znalezisk w ostatnich latach. Do Muzeum Auschwitz trafiły metalowe stemple do tatuowania więźniów. Niemiecki, nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady Auschwitz był jedynym, w którym więźniom tatuowano numery ewidencyjne. Służyły do niego metalowe płytki z igłami o długości kilku milimetrów.
Wkładano je do stempli i tworzono odpowiedni numer. Stemple odkryto niedawno w pobliżu trasy ewakuacji obozu. Znalezisko nie jest kompletne. Składa się z zera, dwóch trójek oraz dwóch stempli, które mogą być szóstą lub dziewiątką. Podobny oryginalny eksponat do tej pory można było zobaczyć tylko w muzeum w Sankt Petersburgu. Jego replika jest na narodowej wystawie rosyjskiej w Muzeum Auschwitz.
Numery więźniarskie w Auschwitz Niemcy zaczęli tatuować jesienią 1941 roku. Na początku w ten sposób oznaczono sowieckich jeńców wojennych. Numer tatuowano na lewej piersi jeńca, uderzając w pierś zamoczonym w tuszu stemplem. Od wiosny 1942 roku więźniów tatuowano już na lewej ręce. Do tatuażu używano osadzanych w drewnianym trzonku igieł, którymi nakłuwano punkty tworzące cyfry.
(Marek Mędela/ko)