Od początku roku w naszym regionie służby ratownicze aż dziewięć razy szukały zaginionych pod wodą osób. Katarzyna Cisło z małopolskiej policji przyznaje, że do tragedii niemal zawsze przyczynia się alkohol.
- W prawie wszystkich przypadkach utonięć mieliśmy do czynienia z alkoholem. Do tego przyczyniają się bardzo wysokie temperatury. To, czego uczono nas w podstawówce o bezpieczeństwie nad wodą, obowiązuje całe życie: musimy stopniowo wchodzić do wody i wybierać trasy do pływania adekwatnie do naszych umiejętności. Pod żadnym pozorem nie wolno nam też pływać tuż po jedzeniu, a tym bardziej po alkoholu - dodaje Cisło.
Gdzie bezpiecznie odpoczywać nad wodą w Małopolsce - poradnik
Karol Surówka/jg
Obserwuj autora na twitterze