11 tysięcy widzów, 265 artystów, 270 utworów. Tak w liczbach można podsumować tegoroczny Festiwal imienia Jana Kiepury, który już po raz 48. gościł w Krynicy.
Festiwal trwał 8 dni. W sumie odbyło się 14 koncertów. Największym zainteresowaniem cieszyła się plenerowa „Gala opery, operetki, musicalu”. Wśród koncertów niebiletowanych rankingi popularności pobił koncert „Jak Kiepura i Marta Eggerth – wyśpiewana historia miłości”, w którym uczestniczyło około 500 osób. W programie Festiwalowym nie zabrakło projekcji multimedialnych. Prym wiodła „Carmen” z Małgorzatą Walewską w roli głównej. Podczas imprezy nie obyło się też bez spotkań melomanów z artystami. W Klubie Festiwalowym pojawiło się w sumie 21 śpiewaków, a w spotkaniach uczestniczyła stała grupa około 200 osób.
W tym roku po raz pierwszy za program Festiwalu odpowiadała Opera Krakowska.
- Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z Operą Krakowską. Moim zdaniem przyniosła ona znakomite owoce. Takie opinie słyszałem też od melomanów i dlatego chciałbym kontynuować współpracę z Operą w przyszłym roku – zapowiedział w rozmowie z reporterem Radia Kraków Dariusz Reśko, burmistrz Krynicy.
Nowością tegorocznego Festiwalu były Hejnały Kiepurowskie. Codziennie punktualnie w południe melomani gromadzili się przed muszlą koncertową na krynickim deptaku. W pierwszej kolejności mogli oni wysłuchać nagrania jednej z piosenek Jana Kiepury, a potem już na żywo występował artysta.
(Bartosz Niemiec/ew)