Do napadu na lombard w Nowym Sączu doszło 17 lutego. Przestępcy bronią sterroryzowali właściciela, który w lokalu przebywał z klientem. Bandyci zabrali kosztowności, m.in. złote pierścionki i łańcuszki o wartości około 200 tysięcy złotych. Po kilku dniach zatrzymano jednego z przestępców.
Posłuchaj co mówi Jarosław Łukacz, prokurator rejonowy w Nowym Sączu
40-letni mieszkaniec Krakowa usłyszał już zarzut pomocnictwa do dokonania rozboju z użyciem broni palnej. Mężczyzna wcześniej był karany za przestępstwa przeciwko mieniu. To jednak nie jest jedyny sukces śledczych w tej sprawie.
- W ramach postępowania ustalono personalia pozostałych osób uczestniczących w napadzie. Trwają czynności zmierzające do ustalenia ich miejsca pobytu i zatrzymania. Mienie zrabowane zostało odzyskane. Teraz trwa weryfikacja przedmiotów, celem ustalenia, do jakich osób należą - mówi Jarosław Łukacz, prokurator rejonowy w Nowym Sączu.
Poszukiwanych jest dwóch mężczyzn.