W styczniu dochody z opłaty uzdrowiskowej sięgnęły ponad 137 tys. złotych, a w lutym przeszło 157 tys. Daje to w sumie ponad 43 tys. udzielonych noclegów i skok o kilkanaście procent w porównaniu do poprzedniego roku. To także pierwszy tak dobry wynik od pięciu lat.
Posłuchaj co mówi burmistrz Jan Golba
Burmistrz Jan Golba tłumaczy, że to w dużej mierze zasługa pogody.
- Warunki zimowe były znakomite, śniegowe. W związku z powyższym dużo osób też przyjeżdżało na skitury, w miejscu, gdzie był wyciąg, czyli na Szczawnik. Kuligów była gigantyczna ilość, ale też nieźle funkcjonowało lodowisko i te obszary, które się w zimie po prostu wykorzystuje. Tutaj odnotowaliśmy naprawdę duże zainteresowanie turystów - dodaje.
Dane dotyczące opłaty uzdrowiskowej dają tylko częściowy obraz ruchu turystycznego. Są z nich wyłączone zorganizowane grupy dzieci i młodzieży, których w ferie w Muszynie nie brakowało.
Opłata nie uwzględnia też turystów przyjeżdżających na jeden dzień.