Kto jest właścicielem parowej lokomotywy stojącej, jako pomnik przed dworcem PKP w Nowym Sączu? To pytania, choć wydaje się proste, nie ma jasnej odpowiedzi. Tymczasem jest ona konieczna ze względu na stan zabytku. Mieszkańcy alarmują, że symbol kolejarskich tradycji miasta popada w ruinę.
"Stan wizualny wymaga naprawy. To jednak wizytówka miasta. Obiekt, który tyle lat tu stoi. Często mieszkańcy robią sobie tutaj zdjęcia" - zwracają uwagę mieszkańcy.
Na głosy mieszkańców zareagował poseł Patryk Wicher, który z poselskim pytaniem o właściciela zabytku zwrócił się do Ministerstwa Infrastruktury. Zapowiada też pytania do PKP i Archiwum Narodowego w Krakowie.
Wiadomo, że lokomotywę ustawiono przed dworcem w latach 80. ubiegłego wieku, w 110. rocznicę budowy linii kolejowej Tarnów - Leluchów. Nie jest jednak jasne, kto przejął wycofany z użytku parowóz.