Senator Stanisław Kogut przerywa milczenie i publicznie prosi o wybaczenie. - Czuję wewnętrzną potrzebę pojednania się z każdym, kogo w jakikolwiek sposób obraziłem czy uchybiłem jego godności – pisze w swoim oświadczeniu parlamentarzysta, zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości.
Przypomnijmy, na polityku ciąży kilka zarzutów korupcyjnych. Kogut miał między innymi wywierać wpływ na decyzję o umorzeniu postępowania administracyjnego, w sprawie wpisania do rejestru zabytków dawnego hotelu Cracovia i kina Kijów w Krakowie. Według śledczych, oprócz łapówek w postaci darowizn senator miał też przyjmować korzyści majątkowe w postaci kruszywa czy oświetlenia stadionu w Stróżach. Gdyby zarzuty okazały się prawdziwe, parlamentarzyście grozi do 12 lat więzienia.
Jakub Kusy/jgk