Dzięki budowie siłowni na świeżym powietrzu w parku imienia Ireny Styczyńskiej w Nowym Sączu, archeolodzy odkrywają skarby sądeckiego zamku. Urządzenia do ćwiczeń montowane są w pobliżu ruin średniowiecznej warowni, w miejscu dawnego dziedzińca. Pod 15-centymetrową warstwą ziemi robotnicy natrafili na fundamenty murów zewnętrznych zamku oraz pobliskich żydowskich domów.
Posłuchaj rozmowy z archeologiem, Bartłomiejem Urbańskim
- To nie są jedyne znaleziska. W tej okolicy został też znaleziony portal renesansowy. Po wysadzeniu tego zamku nie mamy wiele fragmentów architektonicznych, na podstawie których możemy rekonstruować elementy zdobnicze zamku. To taka perełka. Mam nadzieję, że gdy w przyszłości będą szersze badnia archeologiczne, tych elementów zamku znajdziemy więcej – mówi archeolog Bartłomiej Urbański.
W miejscu budowy siłowni nigdy wcześniej nie były prowadzone badania wykopaliskowe. Znaleziska zostały zabezpieczone, a korona murów zbadana przez geodetów i nałożona na mapy, które mogą pomóc w badaniach archeologicznych w przyszłości. W przyszłym roku zaplanowano kompleksowe badania archeologiczne, ale na terenie istniejących ruin zamku.
Sądecki zamek powstał w XIV wieku. Warownia została wysadzona przez Rosjan w styczniu 1945 roku, by zniszczyć magazyn niemieckiej amunicji. Do dziś historycy toczą spory, czy był to konieczny zabieg.
(Bartosz Niemiec/ko)