Obrzucił policjantów wulgaryzmami po czym przeprosił i przyjął mandat - to jednak nie kończy sprawy sądeckiego posła Konfederacji Ryszarda Wilka. Nocą 10 maja poseł miał pod wpływem alkoholu siedzieć na drodze w swojej rodzinnej Kamionce, koło Nowego Sącza i blokować ruch.
Wezwanych na miejsce policjantów poseł wielokrotnie obraził i groził im konsekwencjami. Sądecka komenda policji nie podaje jednak szczegółów. Z pisemnej odpowiedzi wynika jedynie, że następnego dnia poseł Ryszard Wilk odwiedził komendę, przeprosił policjantów i przyjął mandat w wysokości 100 zł. Sprawa będzie miała jednak dalszy ciąg w postępowaniu, jakie wszczęła prokuratura rejonowa w Nowym Sączu.
Prokuratura rejonowa w Nowym Sączu prowadzi śledztwo w sprawie znieważenia, naruszenia nietykalności cielesnej i wywierania wpływu na czynności prowadzone przez funkcjonariuszy policji podczas i w związku z prowadzeniem przez nich czynności służbowych. Trwa gromadzenie materiału dowodowego, który zostanie poddany wnikliwej analizie celem ustalenia dalszego kierunku postępowania
- mówi rzecznik prokuratury okręgowej w Nowym Sączu Justyna Rataj-Mykietyn.
Sam poseł Ryszard Wilk jest na razie niedostępny dla dziennikarzy.