Choć to wydaje się nieprawdopodobne, coraz częściej właśnie o tej porze roku susza doskwiera mieszkańcom Sądecczyzny. Jak już informowaliśmy, ponad 200 gospodarstw w gminie Grybów nie ma dostępu do bieżącej wody.
Wysychają nie tylko przydomowe studnie, ale również głębinowe, które zasilają gminy wodociąg. - Kiedyś do podziemnych źródeł dostawaliśmy się na głębokości 30 metrów, dziś musimy kopać ponad 100 metrów w głąb ziemi. – tłumaczy Piotr Krok, wójt Grybowa.
Sytuację ma poprawić rozbudowa gminnego wodociągu. W tym roku do sieci będą się mogli podłączyć mieszkańcy kilku miejscowości m.in. w Siołkowej, Florynki i Starej Wsi. Gmina czeka też na budowę małego zbiornika wodnego na potoku Grodna. Choć samorząd wykupił już tereny pod inwestycje, władze województwa wciąż nie podjęły decyzji o jej realizacji.
(Bartosz Niemiec/ko)