Przyjechali do Nowego Sącza rowerami, a do domu wrócą pociągami. W tej historii nie byłoby nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że chodzi o dwóch maszynistów, którzy przyjechali z Gdyni, żeby odebrać dwa nowe pociągi Impuls dla trójmiejskiej kolei SKM.
Posłuchaj co mówią Jarosław Kulaszewicz i Robert Maciejewski
Jarosław Kulaszewicz i Robert Maciejewski w niedzielę rano przesiedli się z rowerów do pociągu. Jak mówili, praca jest ich pasją, prowadzenie pociągów sprawia im przyjemność.
Podróż z Gdyni do Nowego Sącza zajęła trójmiejskim maszynistom tydzień. Powrót po torach potrwa ok 12 godzin.
Dwa nowe Impulsy wyprodukowane w sądeckim Newagu to ostatnie egzemplarze w ramach dużej umowy na dostawę 20 tego typu pociągów. Jej wartość to ponad 850 mln zł.