Wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich i wyniki wyborów do Rady Miasta nie wskazują jasno, kto i z jak silnym zapleczem rządził będzie w Nowym Sączu przez najbliższe pięć lat. Do drugiej tury weszli Iwona Mularczyk z PiS i kandydat Koalicji Nowosądeckiej Ludomir Handzel. Kandydatka PiS zdobyła nieco więcej głosów, ale różnica dzieląca kandydatów jest niewielka.
W tej sytuacji wszystko wskazuje na to, że dopiero wynik drugiej tury ustali, komu uda się zbudować większościową koalicję w Radzie Miasta i sprawować stabilne rządy. Wstępne przeliczenie wyników w Nowym Sączu daje 9 mandatów komitetowi PiS, po pięć dla radnych Koalicji Obywatelskiej i komitetu Krzysztofa Głuca oraz cztery dla kandydatów Ludomira Handzla.
Właśnie te ostatnie mandaty mogą się stać języczkiem u wagi. W razie wygranej Handzla, możliwy stanie się klub większościowy z Koalicją Obywatelską i radnymi Krzysztofa Głuca, spychający PiS do opozycji. Jeśli wygra Iwona Mularczyk, wydaje się naturalne, że szukać będzie poparcia u byłych członków PiS, których do Rady wprowadził Krzysztof Głuc.
Nie jest wykluczone również rozwiązanie, które dziś wydaje się niemal absurdalne. Jest nim porozumienie pomiędzy Iwoną Mularczyk i Ludomirem Handzlem. Nieoficjalnie przedstawiciele obu komitetów nie wykluczają takiej wersji, ale może to być jedynie sposób na zmylenie lub przetestowanie przeciwnika.
(Sławomir Wrona/ko)