Rozpoczęły się zapowiadane prace nad koncepcją toru kajakowego na Dunajcu w Nowym Sączu. Mają kosztować ponad pół miliona złotych i potrwają 18 miesięcy. Obowiązkiem wykonawcy będzie również uzyskanie decyzji środowiskowej.
Posłuchaj co mówi Bogusław Popiela, wiceprezes Polskiego Związku Kajakowego i prezes Klubu Sportowego Start w Nowym Sączu
Wielkie nadzieje z budową toru wiąże środowisko kajakarskie na Sądecczyźnie. Ma się on znaleźć na resortowej liście inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu i zyskać w ten sposób dofinansowanie. By tam trafił, potrzebna jest zlecona właśnie koncepcja.
- Po wykonaniu toru według tej koncepcji, na nim będą się mogły odbywać zawody rangi Mistrzostw Europy, Mistrzostw Świata, Puicharu Świata. Tor będzie też stanowił zaplecze do toru olimpijskiego. Miejmy nadzieję, że Igrzyska planowane na 2040 rok dojdą do skutku i tor w Nowym Sączu będzie wykorzystywany - razem z torem w Krakowie - do tych pięknych celów - wyjaśnia Bogusław Popiela, wiceprezes Polskiego Związku Kajakowego i prezes Klubu Sportowego Start w Nowym Sączu.
Tor kajakowy na Dunajcu w Nowym Sączu ma zawierać takie elementy jak: betonowe koryto do montażu bramek, próg wodny, pomost dla zawodników czy kładka techniczna pomiędzy brzegami rzeki. W planach są też trybuny oraz zaplecze sportowe dla zawodników.
Kajakarze liczą, że budowa toru rozpocznie się w 2028 roku i że zaczną z niego korzystać w roku 2029.