Było o krok od tragedii. Sądeccy policjanci uratowali 13-latka, który nie mógł wydostać się z oblodzonego Dunajca w Nowym Sączu. Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem. Chłopiec stał na wąskim nasypie żwirowym pomiędzy rwącym korytem rzeki, a warstwą zamarzniętego śniegu o wysokości około półtora metra. Nie było szans, żeby o własnych siłach wrócił na brzeg.
Dziecko zauważyli trzej sądeccy dzielnicowi, którzy patrolowali okolice zbiorników wodnych na terenie Nowego Sącza. Policjanci - asekurując się nawzajem - z trudem dotarli do chłopca i wyciągnęli go na lód. Nastepnie wszyscy wyszli na wały Dunajca.
13-latek nie miał na szczęście żadnych obrażeń.
(Joanna Porębska/ko)