Pędził łamiąc przepisy ruchu drogowego, by ratować życie dziecka. Policja ustaliła tożsamość kierowcy, który w ubiegły czwartek w Limanowej jechał pod prąd i wyprzedzał samochody stojące przed przejściem dla pieszych. Na pasach byli wtedy uczniowie szkoły podstawowej, ale na szczęście nikomu nic się nie stało
Kierowca przejechał przez wyspę segregacyjną i oddalił się z dużą prędkością. Prowadził Toyotę Rav4 w kolorze srebrnym, z charakterystycznym wlotem powietrza na masce.
Mężczyzna, jak podaje portal limanowa.in., sam zgłosił się na policję. Wyjaśnił, że podjął decyzję o złamaniu przepisów, by jak najszybciej dowieźć dziecko do szpitala. Stan dziecka wymagał natychmiastowej pomocy lekarza.
(Joanna Porębska/ko)