Dwa dźwigi, koparka i laweta do przewozu ciężkich ładunków wzięły udziału w transporcie niemieckiego schronu z czasów II wojny światowej.
Posłuchaj co mówi Stanisław Pustułka, szef Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Sądecczyzny
Ważący ponad 30 ton zabytek musiał zostać przewieziony raptem kilka kilometrów, ale cała operacja trwała ponad sześć godzin.
Schron znajdował się dokładnie na terenie żwirowani w Starym Sączu i obiektowi groziło zniszczenie. Zabytek trafił do Barcic, na działkę, gdzie znajduje się odrestaurowany kilka lat temu podobny schron.
- Planujemy utworzyć tam skansen, chcemy, żeby w tym miejscu było kilka zabytkowych obiektów. Żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają te czasy i pracę przy tych obiektach. Tutaj była linia fortyfikacyjna, która była budowana przez Niemców, żeby powstrzymać Rosjan – mówi Stanisław Pustułka, szef Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Sądecczyzny.
Przygotowania do przewozu schronu trwały dwa lata. Konieczne były także zgodny Konserwatora Zabytków. Koszt transportu pokrył Sądecki Zakład Eksploatacji Kruszywa.
(Bartosz Niemiec/jp)
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.