Władze powiatu limanowskiego i miasta Limanowa rozpoczęły rozmowy, które być może zakończą spór o pływalnię. Przede wszystkim samorządy chcą opracować plan poprawy rentowności pływalni.
Posłuchaj co mówi starosta limanowski Jan Puchała
W pierwszej kolejności samorządy zamierzają znaleźć oszczędności w zakresie zużycia prądu, gazu, wody i ścieków. Chcą także uatrakcyjnić pływalnię m.in. poprzez budowę groty solnej wraz z tężnią solankową. Przygotowywane są także tańsze bilety dla rodzin z dziećmi oraz akcje promocyjne. - Jako władze powiatu jesteśmy otwarci na propozycje. Chcemy, aby ten obiekt się rozwijał. Chcemy, żeby były następne inwestycje, bo to jest dla dobra mieszkańców – podkreśla starosta limanowski Jan Puchała.
Samorządy wybudowały pływalnie pięć lat temu. Powiat i miasto zadeklarowały wówczas, że razem po połowie będą pokrywać starty, jakie przynosić będzie basen. Rocznie to około 700 tysięcy złotych. Kilka tygodni temu władze miasta poinformowały, że nie chcą dopłacać do pływalni, bo nie mają wpływu na zarządzanie obiektem. Okazało się jednak, że zerwanie umowy oznaczać może zwrot 11 milionów złotych dotacji, jaką samorządy zdobyły na budowę pływalni. Unijny program zobowiązał je do współpracy, do końca 2017 roku. Prawdopodobnie to skłoniło samorządy do rozmów.
Bartosz Niemiec