Nie będzie dodatkowych znaków informujących o wysokości wiaduktów w Nowym Sączu. Sądecka policja i Miejski Zarząd Dróg podkreślają, że wszystkie przejazdy pod torami kolejowymi w mieście są dobrze oznaczone. Dyskusja rozgorzała po kolejnym w tym roku zakleszczeniu tira. Młody Ukrainiec, jadąc ciężarówką przewożącą piwo utknął pod wiaduktem przy ulicy Węgierskiej. Tymczasem kilka lat temu zainstalowano tam nawet specjalny grzebień, który wskazuje kierowcom, czy ich pojazd zmieści się pod torami.
"Wyraźnie pokazane jest, gdzie należy się poruszać samochodami o danej wysokości. Oczywiście, że zdarzają się sytuacje, że ktoś się zagapi, przeoczy" - mówi Radiu Kraków Grzegorz Mirek, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.
Jak dodaje Grzegorz Mirek, najbardziej pechowy wiadukt w Nowym Sączu znajduje się przy ulicy Kolejowej. W tym roku aż pięć razy wbił się tam za wysoki tir.
Fot. PSP Nowy Sącz
(Bartosz Niemiec/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: