Miłośnicy polowań i leśnicy po raz piąty spotkali się w uzdrowisku na Hubertusie. Głównymi atrakcjami tegorocznej edycji imprezy były pokazy psów i ptaków myśliwskich oraz degustacje potraw z dziczyzny. Na scenie królowali natomiast sygnaliści.
Posłuchaj co mówi Bartłomiej Sołtys, z zespołu sygnalistów myśliwskich Nadleśnictwa Nawojowa
Posłuchaj co mówi Adam Góra
Największą popularnością podczas tegorocznego Hubertusa cieszył się pokaz drapieżnych ptaków. Do zdjęć pozowały m.in. orzeł, myszołów, jastrząb i sowa puchacz. Ptaki spokojnie znosiły widzów, ale jak podkreśla Adam Góra, jeden z właścicieli drapieżników, są one w stanie upolować sporą zwierzynę. - Jastrząb gołębiarz bez problemów może złapać gołębia, kaczkę, bażanta, a nawet zająca, czy gęś. Orzeł przedni może natomiast zaatakować lisa czy nawet małą sarnę – dodaje Adam Góra.
Hubertus w Krynicy odbył się po raz piąty. Jak co roku festynowi myśliwskiemu towarzyszył także jarmark rękodzieła ludowego.
Bartosz Niemiec