Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Śmieci na brzegach Popradu. To wina Słowaków?

Po ostatnich wzmożonych opadach olbrzymia sterta między innymi plastikowych butelek i fragmentów styropianu leży w okolicach mostu Kościuszki. Władze uzdrowiska twierdzą, że śmieci spływają ze Słowacji.

Śmieci na brzegach Popradu. To wina Słowaków?
fot: J. Porębska

Widok zaśmieconych brzegów Popradu nie jest niestety w Muszynie czymś rzadkim, bo sterty odpadów pojawiają sie tam za każdym razem, gdy mocniej popada. Jednak po ostatnich ulewach śmieci jest zdecydowanie więcej niż zazwyczaj, zwłaszcza w okolicach mostu Kościuszki.

Burmistrz Muszyny Jan Golba nie ma wątpliowości, skąd smieci pochodzą - jego zdaniem to odpady z dzikich wysypisk na Słowacji, których spora część ostatecznie trafia do jeziora Rożnowskiego: "Najważniejsza część tych śmieci płynie dalej. Słowacja nie uregulowała jeszcze problemu śmieci. Bardzo dużo dzikich wysypisk znajduje się przy dopływach Popradu. Kiedy wody wzbierają po dużych opadach, wszystko spływa do potoków i potem do Popradu. Później trzeba wywozic tony tych śmieci".

Co tanie nie jest - rocznie na wysprzatanie brzegów Popradu Muszyna wydaje około 100 tys. zł. Władze uzdrowiska liczą na to, że tym razem zarządca terenu, czyli Wody Polskie, pokryje część kosztów. Konrad Myślik, rzecznik spółki w Krakowie rozwiewa jednak nadzieje burmistrza, podkreślając że za porządek na terenie samorządu odpowiadają jego władze. W rozmowie z Radiem Kraków zaznacza też, że nie ma dowodów na to, by śmieci pochodziły ze Słowacji.

Tego jestem pewien, dlatego, po raz kolejny podjąłem próbę rozwiązania problemu - mówi Golba - podejmowaliśmy temat ze starostami i burmistrzami słowackimi. Przygotowujemy nawet pismo do rządu słowackiego, bo musimy to uregulować. Bardzo dobrze współpracuje się nam z gminami słowackimi w zakresie inwestycji i różnego rodzaju innych przedsięwzięć, a z tym problemem sobie nie poradziliśmy.

Mimo że Słowacy za każdym razem zapewniają, że zależy im na uregulowaniu tej kwestii, na deklaracjach się kończy. Koszt jednorazowego posprzątania brzegów Popradu, w zależnosci od tego, ile smieci rzeka przyniosła, może wynieść nawet ponad 40 tys. zł.

Joanna Porębska/RK.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe