Tylko środkiem rzeki woda płynie swobodnie. Najpoważniejsza sytuacja jest w okolicach mostu Heleńskiego w centrum miasta. Nieco lepiej jest na odcinku rzeki w Starym Sączu oraz w gminie Łącko. Służby bezpieczeństwa na bieżąco monitorują sytuację. Sprawdzają, czy na rzece nie dochodzi do piętrzenia się kry. To bowiem może stanowić poważne zagrożenie dla mostów, a także doprowadzić do lokalnych podtopień.
Posłuchaj co mówi Ryszard Wąsowicz, kierownik Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Nowym Sączu.
- Jak na razie zagrożenia nie ma. Nie zaczyna bowiem topnieć śnieg w górach. To by spowodowało intensywny spływ wody. Wtedy woda mogłaby wystąpić z brzegów. Zaznaczam jednak, że sytuacja może się zmieniać dynamicznie. Wszystko zależy od temperatury. Liczymy jednak na to, że topnienie będzie bardzo małe - mówi Ryszard Wąsowicz, kierownik Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Nowym Sączu.
Natomiast na rzece Poprad nie ma w ogóle zagrożnia. Rzeka niemal na całej długości w powiecie nowosądeckim płynie swobodnie.
(Bartosz Niemiec/ko)